Wojciech Stawowy: Różniliśmy się od rywala determinacją

26.04.2014
– Patrząc na układ tabeli, jaki jest po podziale punktów, to był to mecz o sześć punktów. Wygrywając mogliśmy być dużo bliżej naszego celu, porażka powoduje, że robi się bardzo nerwowo – mówi Wojciech Stawowy, szkoleniowiec „Pasów” po przegranym 0-1 meczu z Podbeskidziem.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Trener Cracovii nie był po spotkaniu w najlepszym nastroju, wszak jego podopieczni zaprezentowali się kiepsko w konfrontacji z „Góralami”. – Rozpoczęliśmy mecze w grupie spadkowej, czyli nowe rozdanie po sezonie zasadniczym. Patrząc na układ tabeli, jaki jest po podziale punktów, to był to mecz o sześć punktów. Wygrywając mogliśmy być dużo bliżej naszego celu, porażka powoduje, że robi się bardzo nerwowo. Nie mogliśmy meczu wygrać grając w taki sposób i nie stwarzając przez 90 minut praktycznie żadnej okazji do strzelenia bramki. Brakowało w naszej grze determinacji, w czym różniliśmy się od zespołu Podbeskidzia – klaruje Wojciech Stawowy.

– Ktoś może mówić, że nie byliśmy przygotowani do gry w grupie spadkowej, bo nadzieje były na pierwszą ósemkę, ale teraz musimy się otrząsnąć i zdać sobie sprawę, gdzie jesteśmy i już nic tego nie zmieni. Mecz w naszym wykonaniu był bardzo słaby, najsłabszy w tej rundzie. Ta porażka pokaże jaki zespół ma charakter, jak zareaguje na taką sytuację. Niewątpliwie cała odpowiedzialność za porażkę spada na moją osobę. Miałem dwa tygodnie, żeby przygotować drużynę do tego meczu najlepiej, jak to jest możliwe, żeby punktować od pierwszego meczu. Stało się inaczej, zeszliśmy z boiska jako przegrani. Jest jeszcze sześć spotkań przed nami i musimy sobie uświadomić, że jeszcze się w ekstraklasie nie utrzymaliśmy spokojnie. A to nadal jest nasz cel i drużynę na to stać – skomentował obszernie szkoleniowiec Cracovii.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również