- Jest nam bardzo przykro z powodu tej porażki - przepraszał po spotkaniu z „Cidrami” Wojciech Kędziora. Jednocześnie dzisiejszy kapitan Piasta obiecywał, że gliwiczanie będą walczyć o awans do końca.
Wojciech Kędziora: Zachowanie kibiców nas zdeprymowało, ale...
27.04.2012
Po spotkaniu z Ruchem Radzionków piłkarz Piasta przyznał, że wraz z kolegami sami są sobie winni. - Mieliśmy dziś sporo sytuacji bramkowych, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. A jak się nie strzela goli, to trudno myśleć o jakichkolwiek punktach - kręcił głową Wojciech Kędziora. - Szczególnie takie strzały jak Rubena Jurado czy Jana Buryana powinny wpadać - dodawał.
Napastnik, który podczas nieobecności Tomasza Podgórskiego przejął opaskę kapitańską, przekonywał, że Ruch strzelił „gola z niczego”. - Piłka przeszła z mojej prawej strony, nikt jej nie wybił, nawet chyba nie dotknął i ona po prostu wpadła do bramki! Po stracie gola, z każdą kolejną minutą grało nam się coraz ciężej. Rywal postawił nam trudne warunki - przyznał.
Kędziora dodawał, że Piastowi nie pomogła też postawa kibiców „młyna”, którzy w drugiej połowie zeszli z trybun. - To nas zdeprymowało, ale rozumiem ich. Kibice mają prawo do takiego zachowania. My jednak wierzymy do końca i będziemy walczyć, aby te punkty, które zdobyliśmy, nie poszły na marne. Mam nadzieję, że już od przyszłego meczu będzie lepiej - zakończył „Kędi”.
Napastnik, który podczas nieobecności Tomasza Podgórskiego przejął opaskę kapitańską, przekonywał, że Ruch strzelił „gola z niczego”. - Piłka przeszła z mojej prawej strony, nikt jej nie wybił, nawet chyba nie dotknął i ona po prostu wpadła do bramki! Po stracie gola, z każdą kolejną minutą grało nam się coraz ciężej. Rywal postawił nam trudne warunki - przyznał.
Kędziora dodawał, że Piastowi nie pomogła też postawa kibiców „młyna”, którzy w drugiej połowie zeszli z trybun. - To nas zdeprymowało, ale rozumiem ich. Kibice mają prawo do takiego zachowania. My jednak wierzymy do końca i będziemy walczyć, aby te punkty, które zdobyliśmy, nie poszły na marne. Mam nadzieję, że już od przyszłego meczu będzie lepiej - zakończył „Kędi”.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów