Wojciech Kędziora liczy na występ w najbliższych dniach

19.09.2013
Wojciech Kędziora - ulubieniec gliwickiej publiczności - wrócił już do zdrowia po zerwaniu więzadła krzyżowego w kolanie. Teraz wyczekuje powrotu do meczowej osiemnastki.
Z Widzewem Kędziorze jeszcze nie będzie dane wystąpić, ale... - Mam nadzieję, że w najbliższych dniach znajdzie się gdzieś w kadrze miejsce dla mnie. Póki co lekarze nie pozwalają na taki wysiłek, dlatego z Widzewem nie zagram, ale może Lech... - mówi chętny do gry "Kędi".

Jeśli na spotkanie z Lechem Poznań napastnik również nie dostanie zgody od sztabu medycznego, podczas wyjazdu na mecz ligowy do Bielska-Białej nie powinno być komplikacji. - Wiadomo, że między Widzewem a Lechem jest niewielki odstęp czasu, więc gdyby się nie udało, to już na Podbeskidziu wystąpię - dodaje pewny Kędziora.

W chwili obecnej trener Marcin Brosz dysponuje sporą grupą napastników. Jak ten podział widzi sam zainteresowany? - Wydaje mi się, że powinniśmy się podzielić na dwie grupy. Wysunięta trójka Docekal-John-Kędziora i cofnięci zawodnicy Ruben-Wilczek-Rabiola. Prawdopodobnie z takiego zestawienia będzie korzystał trener Brosz. Jak widać - rywalizacja o miejsce jest wyrównana i każdy ma szansę na grę, stąd w Piaście już nie ma miejsca na błędy. Trzeba być skutecznym, by grać - kończy snajper ekipy z Okrzei.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również