Wojciech Grzyb: Zwróciłem sędziemu uwagę, a on się obraził

13.03.2011
- Już w Krakowie była namiastka tego Ruchu, który chciał grać do przodu i stwarzać sytuacje - powiedział po zwycięstwie z Bełchatowem pomocnik Ruchu Chorzów, cytowany przez serwis Niebiescy.pl.
- Z GKS-em już wszystko odpowiednio zatrybiło. Byliśmy groźni z przodu i dosyć skuteczni w tyle. Bramka stracona ze stałego fragmentu gry na wiele Bełchatowowi nie pozwoliła. Myślę, że zasłużenie wygraliśmy - przekonywał Grzyb.

Jak skomentował bramkę dla rywali? - Małkowski ma niesamowite szczęście do Ruchu, bo zawsze strzela piękne bramki - czy to w sparingach, czy meczach ligowych. Nigdy nie oceniam pracy sędziego, ale zwróciłem sędziemu Siejewiczowi uwagę, że przy rzucie wolnym staliśmy od piłki chyba z 11 metrów, na co się obraził. A chwilę potem Małkowski strzelił gola. Była to tak naprawdę dla nich bramka na otarcie łez, bo byliśmy dzisiaj lepsi.
źródło: Niebiescy.pl

Przeczytaj również