Wojciech Grzyb: Najpierw Wisła, dopiero potem Legia!
31.03.2012
Grzyb w podstawowym składzie zastąpił kontuzjowanego Marka Zieńczuka. I choć chorzowianom przyszło walczyć o punkty na fatalnie przygotowanym boisku, to dali radę zainkasować komplet punktów.
- Graliśmy spokojnie i mądrze, co bardzo nas cieszy. Nie zawiedliśmy naszych kibiców, mamy tylko punkt straty do Legii i jesteśmy wiceliderem. Możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość - cieszył się "Grzybek".
Już za tydzień arcyciekawe spotkanie przy Łazienkowskiej. Legia zmierzy się właśnie z Ruchem. Ewentualne zwycięstwo dałoby chorzowianom fotel lidera. - Nie myślimy jeszcze o tym spotkaniu. Rozpoczniemy dopiero w środę. Najpierw musimy się bowiem skupić na meczu z Wisłą Kraków w półfinale Pucharu do Polski - podkreślił Wojciech Grzyb.
- Graliśmy spokojnie i mądrze, co bardzo nas cieszy. Nie zawiedliśmy naszych kibiców, mamy tylko punkt straty do Legii i jesteśmy wiceliderem. Możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość - cieszył się "Grzybek".
Już za tydzień arcyciekawe spotkanie przy Łazienkowskiej. Legia zmierzy się właśnie z Ruchem. Ewentualne zwycięstwo dałoby chorzowianom fotel lidera. - Nie myślimy jeszcze o tym spotkaniu. Rozpoczniemy dopiero w środę. Najpierw musimy się bowiem skupić na meczu z Wisłą Kraków w półfinale Pucharu do Polski - podkreślił Wojciech Grzyb.
Polecane
Ekstraklasa