Wojciech Grzyb: Chciałbym jeszcze grać w piłkę
23.04.2012
- Nie chciałem przed meczem głośno o tym mówić, bo są w klubie ważniejsze sprawy niż mój jubileusz. Za to po spotkaniu radość była potrójna, bo nie dość, że zagrałem mecz nr 300 w ekstraklasie, to wygraliśmy z Polonią na jej boisku, a zwykle takie jubileuszowe potyczki przegrywałem, no i wreszcie to wszystko miało miejsce dokładnie w dniu 92. urodzin Ruchu Chorzów - wskazuje Grzyb.
Do pełni szczęścia zawodnikowi "Niebieskich" brakuje zdobycia jakiegoś trofeum. - Na razie mogę pochwalić się tylko trzecim miejscem w lidze 2010 r. i finałem Pucharu Polski rok wcześniej. Liczę jednak po cichu, że w tym sezonie coś uda nam się wygrać. Walczymy przecież o puchar i mistrzostwo kraju - mówi.
Co dale? - Chciałbym jeszcze grać w piłkę, ale jeżeli Ruch nie zaproponuje mi nowej umowy, to na nikogo się nie obrażę. Na decyzję o przyszłości przyjdzie czas w maju, a na razie najważniejszy jest finał PP - odpowiada.
Do pełni szczęścia zawodnikowi "Niebieskich" brakuje zdobycia jakiegoś trofeum. - Na razie mogę pochwalić się tylko trzecim miejscem w lidze 2010 r. i finałem Pucharu Polski rok wcześniej. Liczę jednak po cichu, że w tym sezonie coś uda nam się wygrać. Walczymy przecież o puchar i mistrzostwo kraju - mówi.
Co dale? - Chciałbym jeszcze grać w piłkę, ale jeżeli Ruch nie zaproponuje mi nowej umowy, to na nikogo się nie obrażę. Na decyzję o przyszłości przyjdzie czas w maju, a na razie najważniejszy jest finał PP - odpowiada.
Polecane
Ekstraklasa