Wodzisław Śląski odczarowany na dobre przez "Niebieskich"

12.12.2009
Do niedawna nazwa tego miasta przyprawiała kibiców w Chorzowie o dreszcze. Ruch przez kilkanaście lat nie potrafił wygrać przy Bogumińskiej. Przełamał się! W tym sezonie wygrał już dwukrotnie.
- Było fatum, ale to historia! - cieszy się Krzysztof Nykiel, a jego kolega z zespołu zauważa, że obiekt Odry staje się powoli miejscem, z którego "Niebiescy" regularnie wywożą zdobycze. - Nie przegraliśmy tam czterech ostatnich meczów. Najpierw były dwa remisy, w tym jeden pucharowy, a teraz doszły do tego dwa zwycięstwa - wskazuje Wojciech Grzyb.

Ogromnym atutem Ruchu jest umiejętność skrupulatnego punktowania z zespołami niżej notowanymi. To najważniejszy postęp w odniesieniu do poprzednich sezonów. - Mamy 10 "oczek" więcej niż przed rokiem. Nikt nie marzył nawet o takim dorobku - zaciera ręce "Grzybek", podkreślając, że chorzowianie wygrali z Piastem za sprawą dużej determinacji. - A to rywal grał "z nożem na gardle" - podkreśla Nykiel. - My chcieliśmy jednak za wszelką cenę pozytywnie zakończyć ten udany rok i przerwać serię trzech meczów bez zwycięstwa. Udało się. Będziemy te 12 miesięcy wspominali bardzo miło, dzięki finałowi Pucharu Polski i rundzie jesiennej.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również