Wnioskują o zamknięcie stadionu. Prezydent stanie w obronie Ruchu?

18.04.2012
Policja złożyła wczoraj na ręce prezydenta Chorzowa, Andrzeja Kotali, wniosek o zakaz przeprowadzania przy ul. Cichej 6 imprez masowych. Decyzja w tej kwestii może zapaść już jutro.
W piśmie przedłożonym przez policję podano argumenty o kiepskim stanie stadionowej infrastruktury; zmurszałym betonie, który umożliwia łatwe oderwanie krzesełek oraz braku kompatybilnego systemu identyfikacji. We wniosku „dostało się” także służbom porządkowym, których działania określono jako nie działające należycie, oraz kibicom, którzy wnoszą olbrzymich rozmiarów transparenty.

- O tych betonach wiemy już od dawna. Taka sytuacja ma miejsce na wyłączonym z użytkowania sektorze numer 5. Kwestia tego sektora została została objęta uwagami delegata PZPN, a poza tym - jest to sektor niedostępny dla kibiców i nie powinni się na nim znaleźć. Poza tym, chciałbym podkreślić, że stadion przy Cichej miał wszelkie stosowne pozwolenia policji oraz piłkarskiej centrali - Andrzej Kotala tonuje nastroje.

Piłeczka znajduje się jednak po stronie prezydenta Chorzowa, który który musi się jak najszybciej odnieść do pisma. Decyzję o zamknięciu stadionu lub ukaraniem klubu grzywną i nakazem rozgrywania meczów przy pustych trybunach, może podjąć też piłkarska centrala. Wszystko wyjaśni się więc w czwartek, bo wtedy odbędzie się w Warszawie posiedzenie komisji dyscyplinarnej.

- Będę podczas posiedzenia komisji nakłaniał do tego, by na kolejnych meczach zwiększona była ochrona. Gołym okiem widać było, że zamaskowani pseudokibice Ruchu bezkarnie przedarli się w pobliże sektora gości, bo w sektorze buforowym było za mało ochroniarzy. Wina firmy dbającej o bezpieczeństwo na meczu jest bezsporna.

Wydaje się więc jasne, że Ruch ma w swoim prezydencie sprzymierzeńca. - Nie może być tak, że dziewięć tysięcy normalnych kibiców da się zdominować kilkudziesięcioosobowej grupie bandytów - mówi prezydent Chorzowa. Andrzej Kotala odwołuje również swoje słowa, wygłoszone „na gorąco” po Wielkich Derbach Śląska, o tym, że Ruch może mieć problem z uzyskaniem licencji na kolejny sezon.

- To była rzeczywiście opinia wyrażona w emocjach. Teraz jestem optymistą, ponieważ wiem, że poradzimy sobie z ewentualnymi zaleceniami co do poprawy jakości stadionowej infrastruktury. Zabierzemy się też ostro za chuliganów, których ochrona nie powstrzymała przed ekscesami - zapowiada.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również