Włoszka wygrała w Katowicach i dobija się do pierwszej "10". "To jakiś sen"

15.04.2013
Roberta Vinci wygrała w finale BNP Paribas Katowice Open z Petrą Kvitovą. Dzięki temu, Włoszka awansuje dzisiaj na 12. miejsce w rankingu WTA. Zawodniczka z Sycylii jest w życiowej formie.
To Kvitovej, rozstawionej z nr 1, dawano większe szanse na zwycięstwo w "Spodku". Vinci była jednak lepsza i zasłużenie wygrała. - To jakiś sen. W wieku prawie 31 lat jestem na najwyższym miejscu w karierze, zbliżając się do TOP 10. Ale sezon jest długi, przede mną sporo turniejów, dużo punktów do zdobycia. Jeżeli jednak będę grać tak, jak w Katowicach, cel jest realny - mówi Włoszka.

Większość zawodniczek ze światowej czołówki jest zdecydowanie młodsza od Vinci. Chociązby Kvitova, która ma 23 lata. Skąd więc tak dobra forma u Włoszki? - To kwestia doświadczenia. Na korcie być może widzę więcej od młodszych dziewczyn, szybciej wyciągam wnioski, potrafię skoncentrować się na swojej grze dzień po dniu, co jest szczególnie trudne, gdy nie trenujesz. Gdy jesteś młody, jesteś bardziej pobudliwy, nerwowy, rozpraszasz się. To ma wpływ na brak regularności - wyjaśnia.
źródło: SPORT

Przeczytaj również