Władze się dogadują, a kibice protestują. Co dalej ze stadionem?
Jeśli z punku widzenia władz klubów i działaczy miejskich proces ten jest korzystny, to całkiem inne zdanie na ten temat mają fani gliwickiego klubu. Ci zgłaszają zdecydowaną dezaprobatę wobec gry zabrzan przy ul. Okrzei.
Od dawien dawna, na linii Piast-Górnik, istnieją różne animozje między kibicami, stąd protest fanów "Niebiesko-czerwonych" dziwić nie może. Na nieoficjalnej stronie kibiców pojawił się apel o następującej treści:
"Wobec pogłosek, które pojawiają się w mediach na temat występu Górnika Zabrze na nowym stadionie w Gliwicach w przyszłym sezonie, kibice Piasta Gliwice raz jeszcze pragną zająć stanowisko w tej sprawie. Przedstawiamy kilka najważniejszych punktów, które przedstawiają sytuację.
Dlaczego Górnik Zabrze NIE MOŻE grać na stadionie miejskim w Gliwicach?
1. Brak bezpieczeństwa mieszkańców Gliwic, a przede wszystkim tych znajdujących się w okolicy stadionu przy ulicy Okrzei. Kibice Piasta i Górnika nie przepadają za sobą, co jest wszystkim doskonale znane. Nie można wykluczyć, że w dniu każdego meczu drużyny z Zabrza dojdzie do starć krewkich fanów, na czym ucierpieć mogą postronne osoby, a także ich własność materialna. Pomijamy już fakt dewastacji stadionu. Koszty naprawy mogą okazać się nieopłacalne. Górnik ma długi, nie płaci swoim piłkarzom. Skąd wezmą finanse na wynajem stadionu Piasta?
2. Na Górnym Śląsku jest wiele klubów piłkarskich na szczeblu centralnym. Każdy z włodarzy tych zespołów myśli o tym, by ściągnąć do siebie jak najwięcej kibiców. Po to prowadzone są akcje marketingowe. Każdy klub stara się zaoferować coś kibicom, by mieć ich jak najwięcej. Bo jak powszechnie wiadomo, kibice = pieniądze. Tylko w Gliwicach działa się na odwrotną skalę. Górnik grający swoje mecze w Gliwicach, to na pewno nie jest pozytywna akcja marketingowa dla Piasta.
3. Stadion w Gliwicach został zbudowany z myślą o Piaście Gliwice, a co za tym idzie, z myślą o kibicach tego klubu. Jak się okazuje, może na nim grać nawet największy wróg Niebiesko-Czerwonych. Piastunki nie chcą takiego stadionu. Decyzja o grze klubu zza miedzy przy Okrzei oznaczać będzie długi konflikt na linii klub i miasto - kibice. Wielu oprotestuje nowy obiekt i na nim nigdy nie zagości. Będziemy chodzić na ul. Robotniczną, gdzie swoje mecze rozgrywają rezerwy naszego klubu.
Kibice Piasta Gliwice będą walczyć, a środki, których do tego użyją, są zależne od decyzji władz miasta. Wciąż liczymy na przychylną nam opinię osób decyzyjnych."
Dotąd wyrażane dosyć subtelnie zdanie kibiców Piasta, dziś w końcu, po oficjalnym spotkaniu przedstawicieli, doczekało się mocniejszego wyrazu. Wraz z rozwojem sytuacji, atmosfera wśród fanów obu ekip może narastać w niekoniecznie pozytywnym aspekcie.