Wisła - Ruch 3-2. "Nic się nie stało" - skandowało 1500 kibiców z Chorzowa
25.09.2011
Wydarzenie
76. minuta spotkania. Wisła miała świetną okazję, by wyjść na prowadzenie 3-1. Zmarnowała ją. Ruch wyszedł z kontrą, kapitalnie do Macieja Jankowskiego podał Marcin Malinowski, a napastnik chorzowian posłał piłkę między nogami bramkarza Wisły. Ruch miał w tym momencie bardzo korzystny rezultat.
Bohater
Junior Diaz. Zawodnik Wisły zapewnił mistrzowi kraju cenne zwycięstwo. Wyskoczył nad Igorem Lewczukiem i z bliska skierował piłkę do bramki Ruchu. Ponadto stoczył wiele zaciętych pojedynków z napastnikami "Niebieskich".
Rozczarowanie
Matko Perdijić. Chorwacki bramkarz źle zachował się przy stracie pierwszej bramki. Sparował dośrodkowanie w taki sposób, że piłka wylądowała na głowie Davida Bitona. Zawodnik z Izraela trafił wpierw w poprzeczkę, lecz po chwili poprawił niekonwencjonalnym strzałem piętą.
Co ciekawego:
- Ruch po raz ostatni w lidze wygrał przy Reymonta 14 lat temu. Krakowski stadion wciąż stanowi więc dla niego twierdzę trudną do zdobycia.
- "Chorzowianie nie zasłużyli na porażkę" - twierdził Kazimierz Węgrzyn, komentujący ten mecz w Canal+.
- Mecz zobaczyło na żywo 1500 kibiców Ruchu. Sektor gości przy Reymonta po raz pierwszy w tym sezonie wypełnił się po same brzegi.
- Robert Maaskant, trener Wisły, w pierwszej połowie przeprowadził dwie wymuszone zmiany. Maor Melikson i Patryk Małecki doznali kontuzji.
- W samej końcówce spotkania świetną okazję miał Marek Zieńczuk. Piłka jednak bardzo pechowo podskoczyła na nierówności. "Niebywałe!" - krzyczeli sprawozdawcy stacji Canal+.
- Po tym meczu Wisła wyprzedziła Ruch w tabeli T-mobile ekstraklasy.
76. minuta spotkania. Wisła miała świetną okazję, by wyjść na prowadzenie 3-1. Zmarnowała ją. Ruch wyszedł z kontrą, kapitalnie do Macieja Jankowskiego podał Marcin Malinowski, a napastnik chorzowian posłał piłkę między nogami bramkarza Wisły. Ruch miał w tym momencie bardzo korzystny rezultat.
Bohater
Junior Diaz. Zawodnik Wisły zapewnił mistrzowi kraju cenne zwycięstwo. Wyskoczył nad Igorem Lewczukiem i z bliska skierował piłkę do bramki Ruchu. Ponadto stoczył wiele zaciętych pojedynków z napastnikami "Niebieskich".
Rozczarowanie
Matko Perdijić. Chorwacki bramkarz źle zachował się przy stracie pierwszej bramki. Sparował dośrodkowanie w taki sposób, że piłka wylądowała na głowie Davida Bitona. Zawodnik z Izraela trafił wpierw w poprzeczkę, lecz po chwili poprawił niekonwencjonalnym strzałem piętą.
Co ciekawego:
- Ruch po raz ostatni w lidze wygrał przy Reymonta 14 lat temu. Krakowski stadion wciąż stanowi więc dla niego twierdzę trudną do zdobycia.
- "Chorzowianie nie zasłużyli na porażkę" - twierdził Kazimierz Węgrzyn, komentujący ten mecz w Canal+.
- Mecz zobaczyło na żywo 1500 kibiców Ruchu. Sektor gości przy Reymonta po raz pierwszy w tym sezonie wypełnił się po same brzegi.
- Robert Maaskant, trener Wisły, w pierwszej połowie przeprowadził dwie wymuszone zmiany. Maor Melikson i Patryk Małecki doznali kontuzji.
- W samej końcówce spotkania świetną okazję miał Marek Zieńczuk. Piłka jednak bardzo pechowo podskoczyła na nierówności. "Niebywałe!" - krzyczeli sprawozdawcy stacji Canal+.
- Po tym meczu Wisła wyprzedziła Ruch w tabeli T-mobile ekstraklasy.
Polecane
Ekstraklasa