Wisła - Ruch 1-1. Zaczęli jak wicemistrzowie, później grali jak zwykle...

24.05.2013
Ruch Chorzów przywozi z Krakowa punkt, który przybliża go do utrzymania. Nadal jednak nie można odetchnąć z ulgą. Co więcej, nie licząc początku meczu, "Niebiescy" spisywali się bardzo przeciętnie...
Wydarzenie
Spotkanie nie mogło się zacząć lepiej dla chorzowian. "Niebiescy" długo zostawali w kółku i mobilizowali się przed rozpoczęciem meczu i widać, że wyszli na boisko bardzo nabuzowani. Już bowiem w 26. sekundzie przeprowadzili bramkową akcję. Maciej Jankowski zgrał głową do Pavla Szultesa, a Czecha w polu karnym powalił Osman Chavez. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Filip Starzyński.

Bohater
Zaskakująco dobrze spisywał się Rafał Boguski, ofensywny pomocnik Wisły. Zaliczył asystę przy bramce - to akurat przypadkiem - ale kilkakrotnie potrafił wprowadzić do akcji krakowian choć trochę porządku. W ekipie gości najlepszy był z kolei Łukasz Janoszka.

Rozczarowanie
Maciej Jankowski. Napastnik chorzowian wprawdzie miał udział przy akcji, po której sędzia podyktował rzut karny, ale... było to jego ostatnie dobre zagranie w tym meczu. Najlepszy strzelec "Niebieskich" albo był w cieniu i uciekał od gry, albo haniebnie marnował okazje stwarzane mu przez kolegów.

Co ciekawego
- W 14. minucie nastąpiło wyrównanie. Odbitą przez obrońców piłkę wstrzelił w pole karne Rafał Boguski, a z bliska wbił ją do siatki Chavez, rehabilitując się za popełniony na początku meczu błąd.

- Na osiem minut przed przerwą Starzyński był bliski zdobycia pięknego gola. Piłka po jego strzale z rzutu wolnego z około 40 metrów trafiła jednak w poprzeczkę.

- W 68. minucie Janoszka znakomicie prostopadle podał do Jankowskiego. Wiślacy założyli nieudaną pułapkę ofsajdową, co sprawiło, że "Jankes" miał bardzo dużo czasu, by samotnie pobiec na bramkę. Nie na tyle dużo jednak, by czekać na nadbiegnięcie Osmana Chaveza.

- W ostatniej akcji bramki o mało nie zdobył Marek Zieńczuk. Strzał z narożnika pola karnego z trudem obronił jednak Miśkiewicz.

- Do składu Ruchu wrócił Michal Pesković, który zastąpił w bramce Krzysztofa Kamińskiego. Z kolei w ataku wspólnie wystąpili Maciej Jankowski i Pavel Szultes. Od czasu odejścia Arkadiusza Piecha, trener Jacek Zieliński nie decydował się na grę dwójką napastników.

- Marcin Malinowski zaliczył dziś 400. mecz w ekstraklasie.

- W pierwszej połowie Żeljko Djokić, obrońca chorzowian, został ukarany żółtą kartką, która eliminuje go ze spotkania z Legią Warszawy.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również