Wisła - Ruch 0-1. Szósta wygrana z rzędu i drugie miejsce w tabeli!
08.03.2014
Wydarzenie
Tuż po zmianie stron Ruch przeprowadził najładniejszą akcję meczu. Filip Starzyński wypatrzył po lewej stronie dobrze ustawionego Daniela Dziwniela, który idealnie dośrodkował na głowę niepilnowanego Grzegorza Kuświka. Napastnik "Niebieskich" precyzyjnym strzałem nie dał szans Michałowi Miśkiewiczowi.
Bohater
Ciężko wyobrazić sobie na chwilę obecną środek pola drużyny Ruchu bez Łukasza Surmy. Niespełna 37-letni pomocnik po raz kolejny był dziś kluczową postacią w zespole Jana Kociana i praktycznie wyłączył z gry Semira Stilica.
Co ciekawego
- Ruch mógł schodzić już na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Dobrą centrą w pole karne popisał się Jakub Kowalski, tam znalazł się Grzegorz Kuświk, jednak świetne wyjście z bramki Michała Miśkiewicza nie pozwoliło najlepszemu strzelcowi Ruchu skierować piłki do siatki
- W 72 minucie oko w oko z golkiperem Wisły stanął... Grzegorz Kuświk. Futbolówka po atomowym uderzeniu snajpera "Niebieskich" zatrzymała się na słupku
- Chwilę później wydawało się, że musi być remis. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym chorzowian piłkę z linii bramkowej wybił Piotr Stawarczyk
- W doliczonym czasie gry Semir Stilić strzelił wprawdzie gola, jednak w tej sytuacji sędzia słusznie odgwizdał spalonego
- Wisła przegrała na własnym stadionie po raz pierwszy w sezonie
Tuż po zmianie stron Ruch przeprowadził najładniejszą akcję meczu. Filip Starzyński wypatrzył po lewej stronie dobrze ustawionego Daniela Dziwniela, który idealnie dośrodkował na głowę niepilnowanego Grzegorza Kuświka. Napastnik "Niebieskich" precyzyjnym strzałem nie dał szans Michałowi Miśkiewiczowi.
Bohater
Ciężko wyobrazić sobie na chwilę obecną środek pola drużyny Ruchu bez Łukasza Surmy. Niespełna 37-letni pomocnik po raz kolejny był dziś kluczową postacią w zespole Jana Kociana i praktycznie wyłączył z gry Semira Stilica.
Co ciekawego
- Ruch mógł schodzić już na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Dobrą centrą w pole karne popisał się Jakub Kowalski, tam znalazł się Grzegorz Kuświk, jednak świetne wyjście z bramki Michała Miśkiewicza nie pozwoliło najlepszemu strzelcowi Ruchu skierować piłki do siatki
- W 72 minucie oko w oko z golkiperem Wisły stanął... Grzegorz Kuświk. Futbolówka po atomowym uderzeniu snajpera "Niebieskich" zatrzymała się na słupku
- Chwilę później wydawało się, że musi być remis. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym chorzowian piłkę z linii bramkowej wybił Piotr Stawarczyk
- W doliczonym czasie gry Semir Stilić strzelił wprawdzie gola, jednak w tej sytuacji sędzia słusznie odgwizdał spalonego
- Wisła przegrała na własnym stadionie po raz pierwszy w sezonie
Polecane
Ekstraklasa