Wisła - Polonia 1-1. Byli bliscy sprawienia sensacji!
20.09.2009
Wisła ruszyła na bytomian i zepchnęła ich do defensywy. Brakowało jednak strzałów w światło bramki, co szybko się zemściło. Radzewicz urwał się lewym skrzydłem i dograł idealną piłkę do nadbiegającego Bażika, który nie dał szans Pawełkowi. - Ten gol dał nam trochę luzu, bo zaczęliśmy nerwowo. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, zbyt wiele było niedokładności - przyznał Szymon Sawala.
Krakowska drużyna odpowiedziała w miarę szybko za sprawą pięknego uderzenia Diaza. Arbiter liniowy dopatrzył się pozycji spalonej, choć jej nie było. - Cóż, co zrobić, też mi się tak wydawało - rozłożył ręce Maciej Skorża, trener Wisły, która mocno rozczarowała, choć ruszyła w końcówce do zdecydowanego ataku. - Bramka gości wprowadziła w nasze poczynania dużą nerwowość. Dodatkowo plany pokrzyżowała kontuzja Alvareza - dodał Skorża.
Polonia nastawiła się na grę z kontry. - Rywale podeszli wysoko i zepchnęli nas pressingiem do defensywy. Mimo to, zabrakło ledwie kilku minut, aby wygrać - zauważył Sawala. Ostrzeżeniem był potężny strzał Kirma z dystansu. Piłka odbiła się od poprzeczki, ziemi i wyszła w pole. Przy kilku innych sytuacjach świetnie spisał się Skaba. Wreszcie skapitulował. - Popełnił błąd i sam się do niego przyznał - skwitował trener Jurij Szatałow.
Gola na wagę remisu zdobył Piotr Ćwielong. - Ta zdobycz i tak nic nam nie daje. chcieliśmy wygrać i powiększyć przewagę nad zespołami, z którymi powalczymy o mistrzostwo. Niestety, zmarnowaliśmy zbyt wiele sytacji - kręcił głową były gracz Ruchu Chorzów.
- A my jesteśmy zadowoleni. Urywamy punkty Wiśle, która nie zwykła ich tracić w lidze - podsumował Grzegorz Podstawek z Polonii.
Konferencja prasowa
Jurij Szatałow (trener Polonii): Wziąłbym ten remis w ciemno. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy dowieźć do końcowego gwizdka prowadzenie 1-0. Jestem zadowolony, bo wynik był lepszy niż gra, która się nam zbytnio nie kleiła.
Maciej Skorża (trener Wisły): Mecz przebiegał co prawda pod nasze dyktando, stwarzaliśmy sobie wiele sytuacji, ale skoro nie strzela się goli, to trudno marzyć o sukcesie. Dlatego zdobywamy tylko punkt.
Krakowska drużyna odpowiedziała w miarę szybko za sprawą pięknego uderzenia Diaza. Arbiter liniowy dopatrzył się pozycji spalonej, choć jej nie było. - Cóż, co zrobić, też mi się tak wydawało - rozłożył ręce Maciej Skorża, trener Wisły, która mocno rozczarowała, choć ruszyła w końcówce do zdecydowanego ataku. - Bramka gości wprowadziła w nasze poczynania dużą nerwowość. Dodatkowo plany pokrzyżowała kontuzja Alvareza - dodał Skorża.
Polonia nastawiła się na grę z kontry. - Rywale podeszli wysoko i zepchnęli nas pressingiem do defensywy. Mimo to, zabrakło ledwie kilku minut, aby wygrać - zauważył Sawala. Ostrzeżeniem był potężny strzał Kirma z dystansu. Piłka odbiła się od poprzeczki, ziemi i wyszła w pole. Przy kilku innych sytuacjach świetnie spisał się Skaba. Wreszcie skapitulował. - Popełnił błąd i sam się do niego przyznał - skwitował trener Jurij Szatałow.
Gola na wagę remisu zdobył Piotr Ćwielong. - Ta zdobycz i tak nic nam nie daje. chcieliśmy wygrać i powiększyć przewagę nad zespołami, z którymi powalczymy o mistrzostwo. Niestety, zmarnowaliśmy zbyt wiele sytacji - kręcił głową były gracz Ruchu Chorzów.
- A my jesteśmy zadowoleni. Urywamy punkty Wiśle, która nie zwykła ich tracić w lidze - podsumował Grzegorz Podstawek z Polonii.
Konferencja prasowa
Jurij Szatałow (trener Polonii): Wziąłbym ten remis w ciemno. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy dowieźć do końcowego gwizdka prowadzenie 1-0. Jestem zadowolony, bo wynik był lepszy niż gra, która się nam zbytnio nie kleiła.
Maciej Skorża (trener Wisły): Mecz przebiegał co prawda pod nasze dyktando, stwarzaliśmy sobie wiele sytuacji, ale skoro nie strzela się goli, to trudno marzyć o sukcesie. Dlatego zdobywamy tylko punkt.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów