"Wiosenna Polonia jest zupełnie inna niż ta z jesieni"
07.04.2012
Po zeszłotygodniowym horrorze przy Olimpijskiej w meczu z Olimpią Elbląg, tym razem bytomianie zagrają na wyjeździe z inną Olimpią i innym beniaminkiem. Dodajmy, zdecydowanie mocniejszym. Grudziądzanie zajmują ostatnie bezpieczne miejsce, na którym tak bardzo chciałaby się znaleźć Polonia... - Rywale również grają o ten cel, który nam przyświeca, czyli utrzymanie w lidze. Zapowiada się więc ciekawe spotkanie - mówi Dariusz Fornalak, trener Polonii.
W sytuacji bytomian nie chodzi jednak o to, by spotkanie było ciekawe, ale zwycięskie. Łukasz Maliszewski, pomocnik Polonii, twierdził na łamach dziennika "Sport", że to będzie kluczowy mecz w walce o utrzymanie. Od takich rozważań ucieka jednak Fornalak. - To samo mówiliśmy przed meczem z Olimpią Elbląg, to samo mówimy teraz i to samo będziemy mówić do ostatniej kolejki tej ligi. Każde spotkanie będzie kluczowe, za każde możemy dostać trzy punkty - przypomina.
Beniaminek, w barwach którego występuje kilku graczy dobrze znanych w klubach z naszego regionu, m.in. Jarosław Białek z Podbeskidzia Bielsko-Biała czy Janusz Dziedzic z GKS-u Katowice, zimą nie przeszedł kadrowej rewolucj
i, ale i tak znacząco się wzmocnił. Tak bowiem należy odbierać transfer Adama Cieślińskiego z Podbeskidzia. Jak na razie to jednak w niczym nie pomogło - w tym roku Olimpia jeszcze nie wygrała. Zaczęła od derbowej porażki 3-4 z Zawiszą Bydgoszcz, później zremisowała 3-3 z Wisłą Płock a wreszcie tydzień temu na wyjeździe urwała punkty faworyzowanej Arce Gdynia (1-1). Widać więc, że ze zdobywaniem goli nie ma problemów, ale też traci je bardzo łatwo.
Daleki od lekceważenia rywala jest jednak Fornalak, któremu zespół z Grudziądza mocno utknął w pamięci. I to wcale nie dlatego, że w jesiennym meczu tych drużyn przy Olimpijskiej 2, Jakub Świerczok ustrzelił hat tricka, a Polonia rozbiła beniaminka 4-1. - Mówię to z całą świadomością: Olimpia była jedną z lepszych drużyn, jakie jesienią przyjechały do Bytomia. Spodziewamy się ciężkiego meczu, bo to zespół, który niewiele się zmienił. Z drugiej strony, my mamy świadomość, że wiosenna Polonia jest zupełnie inna niż ta z jesieni - podkreśla trener.
Inna, czyli lepsza? Prawdopodobnie tak, choć Polonia nadal tkwi na przedostatnim miejscu w tabeli, jednak wiosną dwa razy wygrała, a uległa tylko minimalnie mocnej Termalice Nieciecza. To jednak nie satysfakcjonuje szkoleniowca. - Nie jestem zadowolony z tego początku. Zadowolony byłbym, gdybyśmy mieli na koncie dziewięć punktów. Owszem, były momenty całkiem niezłe, a nawet dobre, jak pierwsza połowa meczu z Olimpią Elbląg, natomiast mamy świadomość niedostatków. Przez taką "bylejakość" narobiliśmy sobie sporo problemów. Do pełni szczęścia brakuje nam większej ilości punktów i zdecydowanej poprawy jakości gry - tłumaczy opiekun Polonii.
Wiadomo już natomiast na pewno, z kogo będzie mógł skorzystać trener w czasie dzisiejszego meczu. - Jean Paulista i Przemysław Trytko ostatecznie pojechali na mecz. Paweł Alancewicz z powodu kontuzji został w domu - informuje Dariusz Fornalak.
Olimpia Grudziądz - Polonia Bytom
sobota, 15:00.
Sędzia Jarosław Rynkiewicz (Szczecin).
W sytuacji bytomian nie chodzi jednak o to, by spotkanie było ciekawe, ale zwycięskie. Łukasz Maliszewski, pomocnik Polonii, twierdził na łamach dziennika "Sport", że to będzie kluczowy mecz w walce o utrzymanie. Od takich rozważań ucieka jednak Fornalak. - To samo mówiliśmy przed meczem z Olimpią Elbląg, to samo mówimy teraz i to samo będziemy mówić do ostatniej kolejki tej ligi. Każde spotkanie będzie kluczowe, za każde możemy dostać trzy punkty - przypomina.
Beniaminek, w barwach którego występuje kilku graczy dobrze znanych w klubach z naszego regionu, m.in. Jarosław Białek z Podbeskidzia Bielsko-Biała czy Janusz Dziedzic z GKS-u Katowice, zimą nie przeszedł kadrowej rewolucj
i, ale i tak znacząco się wzmocnił. Tak bowiem należy odbierać transfer Adama Cieślińskiego z Podbeskidzia. Jak na razie to jednak w niczym nie pomogło - w tym roku Olimpia jeszcze nie wygrała. Zaczęła od derbowej porażki 3-4 z Zawiszą Bydgoszcz, później zremisowała 3-3 z Wisłą Płock a wreszcie tydzień temu na wyjeździe urwała punkty faworyzowanej Arce Gdynia (1-1). Widać więc, że ze zdobywaniem goli nie ma problemów, ale też traci je bardzo łatwo.Daleki od lekceważenia rywala jest jednak Fornalak, któremu zespół z Grudziądza mocno utknął w pamięci. I to wcale nie dlatego, że w jesiennym meczu tych drużyn przy Olimpijskiej 2, Jakub Świerczok ustrzelił hat tricka, a Polonia rozbiła beniaminka 4-1. - Mówię to z całą świadomością: Olimpia była jedną z lepszych drużyn, jakie jesienią przyjechały do Bytomia. Spodziewamy się ciężkiego meczu, bo to zespół, który niewiele się zmienił. Z drugiej strony, my mamy świadomość, że wiosenna Polonia jest zupełnie inna niż ta z jesieni - podkreśla trener.
Inna, czyli lepsza? Prawdopodobnie tak, choć Polonia nadal tkwi na przedostatnim miejscu w tabeli, jednak wiosną dwa razy wygrała, a uległa tylko minimalnie mocnej Termalice Nieciecza. To jednak nie satysfakcjonuje szkoleniowca. - Nie jestem zadowolony z tego początku. Zadowolony byłbym, gdybyśmy mieli na koncie dziewięć punktów. Owszem, były momenty całkiem niezłe, a nawet dobre, jak pierwsza połowa meczu z Olimpią Elbląg, natomiast mamy świadomość niedostatków. Przez taką "bylejakość" narobiliśmy sobie sporo problemów. Do pełni szczęścia brakuje nam większej ilości punktów i zdecydowanej poprawy jakości gry - tłumaczy opiekun Polonii.
Wiadomo już natomiast na pewno, z kogo będzie mógł skorzystać trener w czasie dzisiejszego meczu. - Jean Paulista i Przemysław Trytko ostatecznie pojechali na mecz. Paweł Alancewicz z powodu kontuzji został w domu - informuje Dariusz Fornalak.
Olimpia Grudziądz - Polonia Bytom
sobota, 15:00.
Sędzia Jarosław Rynkiewicz (Szczecin).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku