Wilczek: Największy absurd, jaki w życiu słyszałem
16.05.2014
- Jeśli ktoś w nią wierzy, to znaczy, że nigdy nie był w piłkarskiej szatni. Ba, w ogóle nie zna się na piłce. Gdybym grał przeciwko trenerowi, to grałbym tak naprawdę przeciwko sobie. Dla zawodnika porażka to przecież plama na wizerunku i zmarnowana szansa na meczową premię. Mówię za siebie, ale nie wyobrażam sobie, by choćby jeden z chłopaków myślał inaczej. W końcu żaden z nas nie jest masochistą. Dlatego taka teoria to największy absurd, jaki w życiu słyszałem - podkreśla urodzony w Wodzisławiu Śląskim pomocnik.
więcej w "Sporcie"
więcej w "Sporcie"
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów