Wilczek: Jak coś boli, ale nie przeszkadza, to czemu miałbym zejść?

29.03.2014
Przed zawodnikami Piasta Gliwice kolejne bardzo trudne spotkanie. Najbliższym rywalem gliwiczan będzie Lechia Gdańsk. Zdaniem Kamila Wilczka gracze z Okrzei muszą w końcu zacząć wykorzystywać okazje.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- Jeśli chcemy myśleć o zwycięstwach, to naturalną koleją rzeczy jest, że musimy stwarzać sobie sytuacje bramkowe. A jak nie, to i goli nie będzie. proste... - mówi Wilczek.

W meczu z Legią Warszawa gliwiczanie stworzyli sobie okazji jak na lekarstwo. - Nie jest tak, ze nagle zaczęliśmy zwracać na to uwagę, bo z Legią tych szans brakowało. W każdym mikrocyklu do wykańczania akcji przywiązujemy dużą wagę. Jeśli nie przećwiczymy tego w tygodniu, to w meczu nie będzie nam wychodzić - dodaje.

W starciu z "Wojskowymi" Wilczek... stracił zęba. Mimo to grał do końca. - Jeśli coś boli, ale nie przeszkadza w grze, to dlaczego miałbym chcieć zmianę? Wszystko zależy od tego, czy jet się w stanie pomóc drużynie na sto procent swoich możliwości. Bo jeśli zawodnik może dać z siebie 30-40 procent, to nie ma sensu, by w ogóle wychodził na boisko - kończy.
źródło: SportSlaski.pl/ SPORT

Przeczytaj również