Wielkie Derby Śląska! – cóż więcej można dodać?
03.10.2014
Praktycznie wszyscy zainteresowani, pytani przed meczem o faworyta chorzowsko – zabrzańskiej rywalizacji podkreślali, że w tego typu pojedynkach faworytów po prostu nie ma. Nie będzie miała znaczenia ani dużo wyższa pozycja „Górników” w tabeli, ani forma czy też rezultaty ostatnich spotkań obydwu drużyn.
Oczywiście w teorii to goście powinni mieć większe szanse na sukces. Czwarta lokata w Ekstraklasie zobowiązuje. Z drugiej strony jednak ostatnie występy Górnika nie stały już na aż tak wysokim poziomie jak sam początek sezonu w wykonaniu zabrzan. No, może poza zwycięstwem w „Derbikach” z Podbeskidziem.
Rywalizacja z „Góralami” to jednak nie Wielkie Derby Śląska. Tutaj jest zupełnie inna atmosfera, gdzieś nad stadionem unosi się ulotny duch minionych pokoleń, wielkich graczy którzy niegdyś brylowali podczas takich pojedynków. A stadion - arena jutrzejszej potyczki, to matecznik Ruchu. Ich dom i ten fakt na pewno pozytywnie wpłynie na poczynania „Niebieskich”.
Pytanie czy, nie ukrywajmy, słabo ostatnio dysponowana drużyna Jana Kociana jest w stanie nagle, niesiona fanatycznym dopingiem swoich kibiców, wskoczyć na wyższy poziom i pokonać wymagającego rywala? Otóż w przypadku sto drugich WDŚ wydaje się, że jest to prawdopodobne!
„Górnicy” jednak także nie odstawią nogi. Będą trzeszczały kości i tego akurat możemy być pewni. Oby zażarta walka o każdy metr boiska przełożyła się również na wysoki poziom tego meczu. Obyśmy po zakończeniu spotkania mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że mamy na Śląsku co najmniej dwie drużyny, które stać aktualnie na obecność w ścisłej krajowej czołówce.
Początek chorzowskich derbów już jutro o 20:30. Trudnej roli arbitra tego meczu podejmie się Paweł Raczkowski z Warszawy
Oczywiście w teorii to goście powinni mieć większe szanse na sukces. Czwarta lokata w Ekstraklasie zobowiązuje. Z drugiej strony jednak ostatnie występy Górnika nie stały już na aż tak wysokim poziomie jak sam początek sezonu w wykonaniu zabrzan. No, może poza zwycięstwem w „Derbikach” z Podbeskidziem.
Rywalizacja z „Góralami” to jednak nie Wielkie Derby Śląska. Tutaj jest zupełnie inna atmosfera, gdzieś nad stadionem unosi się ulotny duch minionych pokoleń, wielkich graczy którzy niegdyś brylowali podczas takich pojedynków. A stadion - arena jutrzejszej potyczki, to matecznik Ruchu. Ich dom i ten fakt na pewno pozytywnie wpłynie na poczynania „Niebieskich”.
Pytanie czy, nie ukrywajmy, słabo ostatnio dysponowana drużyna Jana Kociana jest w stanie nagle, niesiona fanatycznym dopingiem swoich kibiców, wskoczyć na wyższy poziom i pokonać wymagającego rywala? Otóż w przypadku sto drugich WDŚ wydaje się, że jest to prawdopodobne!
„Górnicy” jednak także nie odstawią nogi. Będą trzeszczały kości i tego akurat możemy być pewni. Oby zażarta walka o każdy metr boiska przełożyła się również na wysoki poziom tego meczu. Obyśmy po zakończeniu spotkania mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że mamy na Śląsku co najmniej dwie drużyny, które stać aktualnie na obecność w ścisłej krajowej czołówce.
Początek chorzowskich derbów już jutro o 20:30. Trudnej roli arbitra tego meczu podejmie się Paweł Raczkowski z Warszawy
Polecane
Ekstraklasa