Wieczorek przeszedł do historii! "Ale nie na wszystko miałem wpływ"

16.05.2010
Wydarzenia dopiero co zakończonego sezonu z udziałem Ryszarda Wieczorka nie dadzą o sobie zapomnieć. Z jego udziałem z ekstraklasy spadły przecież zarówno Odra, jak i Piast!
- Przejmując gliwiczan, nie miałem absolutnie żadnego wpływu na pewne działania - zastrzega jednak szkoleniowiec. - Dopiero w trakcie rundy wyszło, że zmiennicy nie do końca mogli pomóc tej drużynie. Gra opierała się na Olszarze, Wilczku, Muszaliku czy Biskupie. Spójrzmy chociażby na Cracovię, która grając co trzy dni występowała praktycznie w innym składzie. Zawsze ktoś tam jest stanie odpocząć i być w pełnej gotowości na mecz ligowy. To są już głębsze problemy - uważa Wieczorek.

Przeczytaj cały wywiad z Ryszardem Wieczorkiem >


Zdaje sobie też sprawę, że dla wielu już dzisiaj na Okrzei powinno go nie być... - Rozumiem ludzi, którzy są sfrustrowani. My jesteśmy trenerami i podejmujemy się czegoś bądź też nie. Podjąłem się misji utrzymania Piasta, z czym niosło się duże ryzyko. Decyzja nie do końca należy do mnie. Kontrakt mam ważny jeszcze rok, ale to o niczym nie świadczy, bo musimy ustalić warunki współpracy do końca maja - tłumaczy.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również