Wieczorek nie zwraca uwagi na klauzulę w umowie Paluchowskiego

24.03.2010
Piast musi płacić Legii Warszawa, jeśli Adrian Paluchowski nie rozegra przynajmniej 45 minut w jednym spotkaniu. Dariusz Fornalak na wydatki klubu nie narażał. Ryszard Wieczorek ma inną wizję.
- Słyszałem na jakich warunkach jestem zatrudniony w Piaście. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. i tak najwięcej zależy przecież ode mnie samego - zaznacza Paluchowski, który w ostatnim spotkaniu z Polonią na minucie spędził ledwie kilkadziesiąt sekund.- Nie muszę zaznaczać, że w każdym meczu chciałbym grać pełne 90 minut. Wiążące decyzje podejmuje jednak trener i nic mi tu do kwestionowania. Nie przebywam na murawie non stop, ale nie jest to dla mnie powód do frustracji. Motywuje mnie to do jeszcze bardziej wytężonej pracy - zapewnia.

Jeśli "Paluch" nadal będzie tylko rezerwowym, to najpewniej latem wróci do Legii Warszawa.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również