Wieczorek: Nie ma konfliktu między mną i Stachowiakiem

06.07.2009
- Adam Stachowiak potrafi powiedzieć to, co myśli i mi się taka postawa podoba. Nie ma między nami konfliktu - zapewnia Ryszard Wieczorek, trener Odry Wodzisław.
Po tym, jak Adam Stachowiak został wystawiony przed Odrę Wodzisław na listę transferową, pojawiły się opinie, że decyzja była spowodowana konfliktem golkipera z pierwszym szkoleniowcem. - Czytam na temat naszej współpracy, że nie potrafimy się dogadać. Chciałem rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie ma między nami konfliktu - zapewnia Wieczorek. - Adam nie jest łatwym zawodnikiem do prowadzenia. Potrafi powiedzieć to, co myśli i mi się taka postawa podoba. Trudno, aby zawodnicy byli niemowami, czy też nie mieli swojego zdania. Ja też ma własny punkt widzenia, więc trafiły na siebie dwie osoby, które mogą podyskutować - dodaje trener z Bogumińskiej.

Przypomnijmy, że 23-letni bramkarz odrzucił ofertę rosyjskiego Spartaka Nalczik. Ostatnio zainteresowanie jego osobą wyraziły dwa kluby holenderskie, ale do ewentualnego transferu jest podobno bardzo daleko. - Jak nie znajdziemy dla niego klubu, albo on sam go nie znajdzie, to nie widzę problemu, aby u nas został. Nadal będzie naszym bramkarzem numer jeden - podkreśla Wieczorek.

W Wodzisławiu zdają sobie sprawę, że Stachowiak może jednak zostać sprzedany. - Wtedy będziemy zmuszeni sprowadzić jego następcę. Potrzebna nam będzie tak zwana "jedynka" - twierdzi szkoleniowiec Odry. Działacze z Wodzisławia prowadzili negocjacje z Zagłębiem Sosnowiec w sprawie wykupienia Adama Bensza, ale strony nie doszły do porozumienia. Różnica zdań odnośnie kwoty odstępnego była - jak na gracza II-ligowego - całkiem spora - podobno około 300 tysięcy złotych.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również