Wieczorek ma wsparcie nawet z... Wrocławia. O kim mowa?

17.03.2009
Ryszard Wieczorek ma pełne poparcie. Murem za szkoleniowcem stoją piłkarze, prezes Ireneusz Serwotka, a w obronę po ostatnim meczu wziął go nawet trener Śląska, Ryszard Tarasiewicz.
- Uważam, że Odra nie jest najsłabszym zespołem w lidze i to nie jest żadna kurtuazja z mojej strony. Zupełnie nie rozumiem stwierdzenia, że trener Wieczorek może spuścić w jednym sezonie dwa kluby z ekstraklasy: Górnika oraz Odrę. Może nie znam się na piłce, ale został zwolniony w Zabrzu zaledwie po czterech kolejkach, więc jak można byłoby go obarczać spadkiem? Tym bardziej, że nie uważam, aby Odra się nie utrzymała - mówił po spotkaniu w Wodzisławiu trener Śląska, Ryszard Tarasiewicz.

W obronę swojego szkoleniowca biorą sami piłkarze. - Pojawiły się w mediach opinie, że całe zło naszej drużyny, to wina trenera Wieczorka. Ja się pytam, co on może jeszcze więcej zrobić? Na boisko przecież nie wybiegnie i strzelał bramek za nas nie będzie - mówi kapitan zespołu, Jan Woś, który nie wykorzystał w meczu ze Śląskiem rzutu karnego. - Udowodniliśmy w tym ostatnim pojedynku, że potrafimy grać w piłkę. Brakuje nam tylko skuteczności. Jeśli można mieć do kogoś pretensje, to tylko do nas, piłkarzy - dodaje.

Już po spotkaniu pojawiły się opinie, że Wieczorka na ławce może zastąpić czeski szkoleniowiec, Martin Pulpit. Jednak jak zapewnia prezes klubu, Ireneusz Serwotka, przynajmniej do derbów z Ruchem w Chorzowie, trener Wieczorek może spać spokojnie.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również