Widzew - Ruch 1-2. Nie zmarnowali szansy i doganiają Legię!

31.03.2012
Maciej Jankowski - Arkadiusz Piech udowodnili nie po raz pierwszy, że są najgroźniejszym duetem napastników w ekstraklasie! Po ich bramkach Ruch odniósł bardzo cenne zwycięstwo w Łodzi z Widzewem.
Wydarzenie
Genialnie ułożył się ten mecz dla Ruchu. Nie wszyscy kibice jeszcze zasiedli na trybunach, kiedy Maciej Jankowski wyprowadził gości na prowadzenie. Łukasz Janoszka zagrał do niego z pierwszej piłki, a napastnik Ruchu wymanewrował obronę Widzewa i lekkim, lecz precyzyjnym strzałem zaskoczył Michała Pytkowskiego.

Bohater
Fajnie jest wbić szpileczkę zespołowi, który cię nie chciał - mówił Arkadiusz Piech przed pierwszym gwizdkiem meczu w Łodzi. I co? Niechciany w Widzewie napastnik zdobył w Łodzi piękną bramkę po strzale głową. Asystował Gabor Straka.

Co ciekawego

- Kontuzja pleców wyeliminowała z gry Marka Zieńczuka, który był w ostatnim czasie kluczowym piłkarzem Ruchu. Lukę w składzie uzupełnił Wojciech Grzyb.

- Bramkarz Widzewa Michał Pytkowski dzisiejszym meczem zadebiutował w ekstraklasie. Pewnie nie będzie najmilej wspominał po latach tego spotkania.

- Już trzy godziny przed meczem kibice obu ekip "świętowali" swoje spotkanie. Atmosferę przyjaźni dało się odczuć na każdym kroku

- Murawa stadionu Widzewa pozostawiała wiele do życzenia. Przypominała bardziej pole uprawne, aniżeli plac, na którym rozgrywa się piłkarskie mecze.

- Mecz poprzedził komunikat "Profesjonalny futbol do walki z głodem".

- To pierwsze ligowe zwycięstwo Ruchu na stadionie Widzewa od... 1990 roku!
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również