Widzew - Ruch 0-1. "Niebiescy" w końcu wygrali na wyjeździe!
25.09.2013
<strong>Wydarzenie
</strong>81. minuta. Fatalnie zachował się Adam Krakowiak, który zbyt krótko wybił piłkę. Tę przejął Mateusz Kwiatkowski i popędził na bramkę Widzewa. Goniący napastnika Ruchu Kevin Lafrance zaryzykował i zagrał wślizgiem faulując filigranowego zawodnika "Niebieskich". Sędzia mógł podjąć tylko jedną decyzję wskazując na "wapno" i wyrzucając Haitańczyka z boiska. Rzut karny wykorzystał Filip Starzyński mimo, że bramkarz wyczuł jego intencję.
<strong>
Bohater
</strong>Mateusz Kwiatkowski. 21-latek wszedł na boisko z "marszu" zastępując kontuzjowanego Grzegorza Kuświka. "Kwiatek" starał się walczyć z rosłymi obrońcami łodzian. Opłaciło się to na niespełna 10 minut przed końcowym gwizdkiem...
<strong>
Rozczarowanie
</strong>Zawodnicy ofensywni Widzewa. Visnakovs, Okachi, Melunović, Batrović. Wszyscy mieli tego dnia swoje sytuacje, by pokonać Michała Buchalika.
<strong>
Co ciekawego
</strong>- W 10 minucie Widzew stworzył pierwszą groźną sytuację. Marcin Kaczmarek zagrał za plecy obrońców Ruchu, a tam znalazł się Aleksiej Visnakovs. Odważnie z bramki wybiegł jednak Michał Buchalik czym skrócił kąt atakujacemu łodzian i uniemożliwił oddanie celnego strzału
- Chwilę później sędzia Szymon Marciniak nie zdecydował się na użycie gwizdka po tym jak w szesnastce Widzewa Prince Okachi ostro zaatakował Bartłomieja Babiarza
- Po niespełna dwóch kwadransach gry kontuzji doznał Grzegorz Kuświk. W jego miejsce na boisku pojawił się Mateusz Kwiatkowski
- Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Widzewa. Najpierw po błędzie Marcina Malinowskiego i Michała Buchalika sędzia podyktował rzut wolny pośredni. Do piłki podszedł Kevin Lafrance, lecz bramkarz "Niebieskich" dobrą interwencją zdołał naprawić swoją pomyłkę. Warto nadmienić, że w tej sytuacji ogromne pretensje do byłego golkipera Lechii miał Marcin Malinowski
- Dosłownie kilkadziesiąt sekund później Eduards Visnakovs wypatrzył w polu karnym Prince'a Okachiego, ale znów na posterunku był Michał Buchalik. Strzał Nigeryjczyka z najbliższej odległości próbował dobijać jeden z Widzewiaków, jednak piłka minęła bramkę Ruchu
- W 60. minucie Veljko Batrović przedryblował kilku obrońców chorzowian, ale jego silne uderzenie w środek bramki spokojnie wyłapał Michał Buchalik
- W odpowiedzi "Niebiescy" mieli rzut rożny, po którym minimalnie pomylił się Łukasz Janoszka
- W 65. minucie Mateusz Kwiatkowski po podaniu Łukasza Janoszki znalazł się oko w oko z Adamem Krakowiakiem, lecz za daleko wypuścił sobie piłkę, którą przejął bramkarz łodzian
- Niespełna 7 minut później znów młody napastnik chorzowian miał świetną okazję. "Kwiatek" dobrze wymanewrował dwóch obrońców Widzewa, ale kolejny raz zabrakło dobrego wykończenia
</strong>81. minuta. Fatalnie zachował się Adam Krakowiak, który zbyt krótko wybił piłkę. Tę przejął Mateusz Kwiatkowski i popędził na bramkę Widzewa. Goniący napastnika Ruchu Kevin Lafrance zaryzykował i zagrał wślizgiem faulując filigranowego zawodnika "Niebieskich". Sędzia mógł podjąć tylko jedną decyzję wskazując na "wapno" i wyrzucając Haitańczyka z boiska. Rzut karny wykorzystał Filip Starzyński mimo, że bramkarz wyczuł jego intencję.
<strong>
Bohater
</strong>Mateusz Kwiatkowski. 21-latek wszedł na boisko z "marszu" zastępując kontuzjowanego Grzegorza Kuświka. "Kwiatek" starał się walczyć z rosłymi obrońcami łodzian. Opłaciło się to na niespełna 10 minut przed końcowym gwizdkiem...
<strong>
Rozczarowanie
</strong>Zawodnicy ofensywni Widzewa. Visnakovs, Okachi, Melunović, Batrović. Wszyscy mieli tego dnia swoje sytuacje, by pokonać Michała Buchalika.
<strong>
Co ciekawego
</strong>- W 10 minucie Widzew stworzył pierwszą groźną sytuację. Marcin Kaczmarek zagrał za plecy obrońców Ruchu, a tam znalazł się Aleksiej Visnakovs. Odważnie z bramki wybiegł jednak Michał Buchalik czym skrócił kąt atakujacemu łodzian i uniemożliwił oddanie celnego strzału
- Chwilę później sędzia Szymon Marciniak nie zdecydował się na użycie gwizdka po tym jak w szesnastce Widzewa Prince Okachi ostro zaatakował Bartłomieja Babiarza
- Po niespełna dwóch kwadransach gry kontuzji doznał Grzegorz Kuświk. W jego miejsce na boisku pojawił się Mateusz Kwiatkowski
- Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Widzewa. Najpierw po błędzie Marcina Malinowskiego i Michała Buchalika sędzia podyktował rzut wolny pośredni. Do piłki podszedł Kevin Lafrance, lecz bramkarz "Niebieskich" dobrą interwencją zdołał naprawić swoją pomyłkę. Warto nadmienić, że w tej sytuacji ogromne pretensje do byłego golkipera Lechii miał Marcin Malinowski
- Dosłownie kilkadziesiąt sekund później Eduards Visnakovs wypatrzył w polu karnym Prince'a Okachiego, ale znów na posterunku był Michał Buchalik. Strzał Nigeryjczyka z najbliższej odległości próbował dobijać jeden z Widzewiaków, jednak piłka minęła bramkę Ruchu
- W 60. minucie Veljko Batrović przedryblował kilku obrońców chorzowian, ale jego silne uderzenie w środek bramki spokojnie wyłapał Michał Buchalik
- W odpowiedzi "Niebiescy" mieli rzut rożny, po którym minimalnie pomylił się Łukasz Janoszka
- W 65. minucie Mateusz Kwiatkowski po podaniu Łukasza Janoszki znalazł się oko w oko z Adamem Krakowiakiem, lecz za daleko wypuścił sobie piłkę, którą przejął bramkarz łodzian
- Niespełna 7 minut później znów młody napastnik chorzowian miał świetną okazję. "Kwiatek" dobrze wymanewrował dwóch obrońców Widzewa, ale kolejny raz zabrakło dobrego wykończenia
Polecane
Ekstraklasa