Widzew - Ruch 0-0. Skandaliczna decyzja Marcina Borskiego

16.04.2011
"Niebiescy" kończyli mecz w dziewiątkę, bo dwóch graczy obejrzało żółte kartki w sytuacji, w której sędzia popełnił karygodny błąd. Poturbowany Wojciech Grzyb został... wyrzucony z boiska!
Wydarzenie
Skandaliczna decyzja Marcina Borskiego. Na osiem minut przed przerwą Wojciech Grzyb został w polu karnym sponiewierany przez Macieja Mielcarza. Bramkarz Widzewa zarzekał się, że trafił w piłkę. Przy okazji zahaczył też o nogi pomocnika Ruchu. Decyzja arbitra? Druga żółta kartka dla Grzyba!

Bohater
Matko Perdijić. Chorwat w bramce Ruchu spisywał się bardzo pewnie i solidnie. Wnosił dużo spokoju do poczynań defensywy. Nie popełnił żadnego poważnego błędu tego dnia, a roboty miał sporo.

Antybohater
Marcin Borski. Mógł podyktować rzut karny dla "Niebieskich", a tymczasem wyrzucił zawodnika z Chorzowa. Tak poważny błąd w 37. minucie meczu nie powinien przytrafić się arbitrowi międzynarodowemu! Przypomnijmy, że tej wiosny Borski podyktował też urojony rzut karny w Bytomiu w spotkaniu Polonii z Wisłą Kraków. Oczywiście na rzecz gości.

Co ciekawego
- Na ławce Widzewa nie zasiadł Czesław Michniewicz. Szkoleniowiec łódzkiego zespołu został ukarany za zachowanie w poprzednim spotkaniu ze Śląskiem, dlatego dziś był na trybunach.

- Przyjaźnią się kibice obu drużyn. Oba mecze Widzewa z Ruchem w tym sezonie zakończyły się wynikami ugodowymi, bo dwoma remisami.

- Chorzowianie zdecydowanie lepiej zaczęli grać od momentu, kiedy... byli zmuszeni radzić sobie w osłabieniu. Do tej chwili zdecydowanie przeważał Widzew, który stworzył sobie kilka dogodnych okazji.

- Maciej Jankowski zszedł z boiska, gdyż ucierpiał w jednym z powietrznych pojedynków.

- Widzew starał się w tym meczu o gola numer 1300. w ekstraklasie. Bez powodzenia.

- Darvydas Sernas ostatniego gola w lidze zdobył na koniec ubiegłej rundy.

- Na trybunach stadionu łódzkiego Widzewa pojawił się asystent selekcjonera reprezentacji Polski, Jacek Zieliński, który obserwował przede wszystkim Sebastiana Maderę.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również