Widzew - Piast 1-1. Poziom okręgówki...
22.02.2014
Wydarzenie
Osiemdziesiąta pierwsza minuta. Gerard Badia "pociągnął" akcję prawą stroną boiska, a następnie bardzo dobrze wrzucił w pole karne Widzewa. Tak błąd defensorów z Łodzi wykorzystał Bartosz Szeliga i piętą skierował futbolówkę do siatki.
Bohater
Victor Nikiema. Reprezentant Burkina Faso zdecydowanie wniósł świeżość w poczynania gliwiczan. Odbierał piłki, był aktywny, dawał obrońcą możliwość rozegrania i - co najważniejsze biorąc pod uwagę poziom dzisiejszego pojedynku - nie popełniał zbyt wielu błędów.
Rozczarowanie
Rabiola. Napastnik pojawił się dzisiaj na murawie i... tyle go widzieli. Owszem, zmarnował kilka sytuacji bramkowych, poirytował kilku kibiców i taki jego wkład w grę Piasta. A jeśli do tego się doda, że nawet do kadry meczowej nie załapał się Wojciech Kędziora, to poziom niezrozumienia decyzji trenera Marcina Brosza sięga zenitu. Przecież nie od dziś wiadomo, że Portugalczyk prezentuje poziom zdecydowanie... nijaki.
Co ciekawego
- W osiemdziesiątej ósmej minucie Marcin Kaczmarek przyjął piłkę na szesnastym metrze od bramki Piasta, obrócił się, porozglądał - prawdopodobnie zawiązałby jeszcze buta - a następnie uderzył precyzyjnie na bramkę Piasta Gliwice. Futbolówka odbiła się od poprzeczki, potem od interweniującego Jakuba Szumskiego i wpadła do siatki.
- Gliwiczanie zaprezentowali dzisiaj - zresztą jak łodzianie, ale ich tłumaczy niejako miejsce w tabeli - zaprezentowali wyjątkowo żenujący ekstraklasowy poziom. Zero pomysłu na grę, jeden ładny, choć szczęśliwy gol i zmarnowane - po juniorsku - sytuacje bramkowe.
- Całe spotkanie rozegrał Tomasz Podgórski. Piłkarz prócz kilku strat piłki nie zaprezentował jednak nic, a mimo to szkoleniowiec nie zdecydował się na jego zmianę.
- W czterdziestej szóstej minucie drugą żółtą - a w konsekwencji czerwoną - kartkę otrzymał Marek Wasiluk. Tym samym piłkarz został wyrzucony z boiska.
- W sumie sędzia pokazał dziewięć żółtych kartek.
- W tej chwili Piast nad strefą spadkową ma osiem punktów przewagi, ale to po meczu Zagłębia Lubin może się zmienić.
- Przed meczem desygnowany do gry od pierwszej minuty był Hebert, ale na rozgrzewce zawodnik doznał kontuzji i zastąpił go Jan Polak.
Osiemdziesiąta pierwsza minuta. Gerard Badia "pociągnął" akcję prawą stroną boiska, a następnie bardzo dobrze wrzucił w pole karne Widzewa. Tak błąd defensorów z Łodzi wykorzystał Bartosz Szeliga i piętą skierował futbolówkę do siatki.
Bohater
Victor Nikiema. Reprezentant Burkina Faso zdecydowanie wniósł świeżość w poczynania gliwiczan. Odbierał piłki, był aktywny, dawał obrońcą możliwość rozegrania i - co najważniejsze biorąc pod uwagę poziom dzisiejszego pojedynku - nie popełniał zbyt wielu błędów.
Rozczarowanie
Rabiola. Napastnik pojawił się dzisiaj na murawie i... tyle go widzieli. Owszem, zmarnował kilka sytuacji bramkowych, poirytował kilku kibiców i taki jego wkład w grę Piasta. A jeśli do tego się doda, że nawet do kadry meczowej nie załapał się Wojciech Kędziora, to poziom niezrozumienia decyzji trenera Marcina Brosza sięga zenitu. Przecież nie od dziś wiadomo, że Portugalczyk prezentuje poziom zdecydowanie... nijaki.
Co ciekawego
- W osiemdziesiątej ósmej minucie Marcin Kaczmarek przyjął piłkę na szesnastym metrze od bramki Piasta, obrócił się, porozglądał - prawdopodobnie zawiązałby jeszcze buta - a następnie uderzył precyzyjnie na bramkę Piasta Gliwice. Futbolówka odbiła się od poprzeczki, potem od interweniującego Jakuba Szumskiego i wpadła do siatki.
- Gliwiczanie zaprezentowali dzisiaj - zresztą jak łodzianie, ale ich tłumaczy niejako miejsce w tabeli - zaprezentowali wyjątkowo żenujący ekstraklasowy poziom. Zero pomysłu na grę, jeden ładny, choć szczęśliwy gol i zmarnowane - po juniorsku - sytuacje bramkowe.
- Całe spotkanie rozegrał Tomasz Podgórski. Piłkarz prócz kilku strat piłki nie zaprezentował jednak nic, a mimo to szkoleniowiec nie zdecydował się na jego zmianę.
- W czterdziestej szóstej minucie drugą żółtą - a w konsekwencji czerwoną - kartkę otrzymał Marek Wasiluk. Tym samym piłkarz został wyrzucony z boiska.
- W sumie sędzia pokazał dziewięć żółtych kartek.
- W tej chwili Piast nad strefą spadkową ma osiem punktów przewagi, ale to po meczu Zagłębia Lubin może się zmienić.
- Przed meczem desygnowany do gry od pierwszej minuty był Hebert, ale na rozgrzewce zawodnik doznał kontuzji i zastąpił go Jan Polak.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów