Wiceprezes Piasta przed meczem z "Góralami" poprosił delegata o...

19.11.2012
"To ewidentna próba nacisku i wywieranie presji", "Nie wypada robić takich rzeczy" - to komentarze do zachowania Jarosława Kołodziejczyka, który poprosił delegata, by ten porozmawiał z sędziami...
O całej sprawie informuje "Przegląd Sportowy". Wiceprezes Piasta miał poprosić delegata, Stanisława Speczika, by ten powiedział arbitrom spotkania, by gwizdali obiektywnie. Prośby działacza nie spełnił, bo za sędziów odpowiada obserwator. - To ewidentna próba nacisku i wywieranie presji. Po czasach korupcji, z którą mieliśmy do czynienia w naszej piłce, nie wypada robić takich rzeczy - grzmi Andrzej Iwan.

Oburzenia nie rozumie Kołodziejczyk. - A co w tym złego, że prosiłem delegata o zwrócenie uwagi na obiektywne sędziowanie? Nie sugerujcie nacisku, bo nic takiego nie miało miejsca. Po meczu miałem nawet wnosić protest, ale odpuściłem - komentuje działacz, dodając, że w spotkaniu Piasta z Podbeskidziem to "Górale" zostali skrzywdzeni przez sędziego.

Dziennik ponadto informuje, że kilka dni temu działacze wysłali pismo do Kolegium Sędziów, w którym zwrócili uwagę na tendencyjne gwizdanie w meczach gliwiczan.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również