Wczorajsze trafienia Zbozienia miały być... odkupieniem win

22.07.2013
Nie tylko zapewnić swojemu zespołowi trzy punkty, ale także... odkupić winy. Damian Zbozień nie miał łatwego zadania w meczu przeciwko Cracovii, ale - mimo to - wywiązał się rewelacyjnie.
- Szczerze mówiąc - liczyłem tylko na jednego gola. Miało to być takie odkupienie za tę wiosenną bramkę, bo z Łącka - skąd pochodzę - większość chłopaków jest za Wisłą. Było lepiej, trafiłem dwa razy - zdradza kulisy boczny obrońca.

W drugiej połowie starcia z Cracovią gracze Piasta wyrobili sobie dwubramkową przewagę. Gospodarze na dziesięć minut przed końcem potrafili zniwelować tę stratę do jednego gola. - Pod koniec spotkania zrobiła się pewna nerwówka, bo czuliśmy ten mecz przeciwko Karabachowi - tłumaczy "Zboziu".

Co sprawiło, że gliwiczanie odnieśli sukces? - Gramy swoje - staramy się wychodzić z szybkimi kontrami i skutecznie je kończyć - kończy strzelec dwóch goli.
źródło: SportSlaski.pl/ Sport

Przeczytaj również