„Warto pokazać, jak walczy stary, dobry Adamek”

05.11.2014
8 listopada 2014 roku. Kraków Arena. Kolejna bokserska wojna polsko-polska. Po jednej stronie „stary” mistrz Tomasz Adamek, po drugiej wciąż rokujący na wielkie dokonania Artur Szpilka. Czy można oczekiwać bardziej emocjonującego starcia?
Norbert Barczyk/Press Focus
Pojedynki z udziałem polskich bokserów wzbudzają duże pokłady emocji. Tym bardziej, jeśli dwóch biało-czerwonych staje naprzeciw siebie. 38-letni Tomasz Adamek, pochodzący z Gilowic, w sobotę zechce udowodnić, że mimo ostatniej porażki z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem, na emeryturę wysyła się go przedwcześnie. – Moja kariera dobiega końca, inaczej już patrzę w przyszłość. Nie stawiam sobie już, bardzo ambitnych celów, gdyż wiek i zdrowie decydują tylko o chęci stoczenia kolejnych pojedynków. Instynkt podpowiada, że mogę stoczyć jeszcze kilka walk, ale muszę je wygrać i wyjść z nich mało zraniony. Osiągnąłem w życiu sportowym sporo, zarobiłem też na godne życie z rodziną. Czas powoli szukać nowego zajęcia – pisze „Góral” na swoim blogu.

Nie brzmi to zatem, jak zapowiedź walki „na noże” przeciwko o 13 lat młodszemu Arturowi Szpilce. – Dałem się namówić na walkę z Arturem Szpilką , gdyż była presja na to, aby stworzyć widowisko z naszym udziałem. Kim jest Artur Szpilka każdy wie, ale co potrafi w każdej następnej walce? Czy pokona mnie i będzie szedł swoją drogą po tytuł, czy też dozna goryczy porażki. Każdy pięściarz musi być na jedno i na drugie zawsze przygotowany. Ring weryfikuje szybko nasze plany, a czasami jeden celny cios przybliża wygraną, bądź kończy walkę – wyjaśnia Tomasz Adamek.

Jeśli w sobotę gilowiczanin przegra, może już nie dostać żadnej propozycji stoczenia intratnej walki. To liczy się najbardziej, stawka pojedynku polsko-polskiego nie jest bowiem szczególnie istotna. To pas IBF International oraz mistrza Polski wagi ciężkiej. – Moja mama powiedziała: „Zrób wszystko abyśmy w Gilowicach znowu świętowali Twoje zwycięstwo”. Nie wypada więc przegrać z Arturem. Warto pokazać jeszcze raz polskim fanom boksu, jak walczy stary, dobry Adamek – dodaje pięściarz z Gilowic.
źródło: własne/tomaszadamek.com.pl

Przeczytaj również