Waldemar Fornalik: Zdajemy sobie sprawę z naszych niedoskonałości

22.09.2011
120 minut meczu z ŁKS-em dało się we znaki niektórym graczom Ruchu. – Zaczęły mnie łapać skurcze, co rzadko mi się zdarza. Widać byłem na granicy swoich możliwości – stwierdził Marek Zieńczuk.
- Dopowiem, że zmęczenie dało się też we znaki Arkowi Piechowi i innych zawodnikom. Również tym, którzy ostatnio grali rzadziej. Cóż, trudno zastąpić mecz treningiem – zaznaczył trener Fornalik, który uspokaja, że cztery dni przerwy do niedzielnego meczu ligowego z Wisłą pozwolą w pełni odzyskać siły.

Na kogo szkoleniowiec Ruchu nie będzie mógł liczyć w Krakowie? Łukasz Burliga zagrać nie może z powodu zapisu w umowie wypożyczenia. Żeljko Djokić od 2-3 dni trenuje już z zespołem, lecz nie jest jeszcze brany pod uwagę. Kontuzji przed wczorajszym spotkaniem doznał natomiast Sebastian Olszar.

Panie trenerze, cztery zwycięstwa pod rząd robią wrażenie...
- Ostatnie 3-4 mecze nie sprawiają, że przestajemy zdawać sobie sprawę z naszych niedoskonałości. Podkreślam moim piłkarzom, że sztuką jest umiejętnie zrobić samoocenę: co jest naszym plusem, a co minusem. Twardo stąpamy po ziemi

Nie skorzystał pan wczoraj z Tomasza Josla. Powodem była forma sportowa?
- Bardzo chcieliśmy awansować, a doszło do zmian w linii obronnej. Uznałęm, że dwóch nowych obrońców + roszada w bramce sprawią, że proporcje zostaną zachwiane. Stąd taka a nie inna moja decyzja.

Bardzo dobrze spisał się Michal Pesković. Czy ma pan dylemat, kto powinien stanąć w bramce w meczu z Wisłą Kraków?
- Ja mogę „walczyć”, ale i tak wyboru dokonuje Rysiek Kołodziejczyk, nasz trener bramkarzy, a on dotąd się nie pomylił. Dodam, że już zapadła decyzja, kto będzie bronił w Krakowie.

A czy może zagrać Łukasz Burliga?
- Nie może grać z powodu zapisu w umowie wypożyczenia. Osobiście nie widzę w takiej polityce klubu, w tym wypadku Wisły, nic zdrożnego. Z tego, co wiem, pomysł przyszedł z Anglii, a został podyktowany tym, że wielu wypożyczonych zawodników wyrządzało szkodę właściwemu pracodawcy, gdy dochodziło do bezpośredniego meczu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również