Waldemar Fornalik: Wydawało się, że wyjdzie w aut

21.11.2014
Chorzowski Ruch odnosi drugie zwycięstwo z rzędu i drugie pod wodzą Waldemara Fornalika. Co najważniejsze, dziś na tle wicelidera Ekstraklasy, także gra „Niebieskich” nie wyglądała źle.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Oto co miał do powiedzenia po tym meczu szkoleniowiec Ruchu: „Były fragmenty, kiedy potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Więcej z gry miał Śląsk, ale klarownych okazji to my mieliśmy zdecydowanie więcej. Potwierdziły się moje słowa wypowiedziane na przedmeczowej konferencji, że czeka nas trudne spotkanie z wymagającym przeciwnikiem. Mój zespół zagrał jednak bardzo konsekwentnie.”

„Wrocławianie byli do tej pory zespołem, z którym ciężko się Ruchowi grało. Dlatego tym bardziej cieszy dzisiejsza wygrana. Zwyciężyliśmy po raz drugi i to na pewno podniesie morale. Piłkarze włożyli dużo wysiłku w to spotkanie. Dobra gra w końcówce meczu świadczy o tym, że zawodnicy są dobrze przygotowani. Ciężko porównywać dzisiejsze starcie do meczu z Jagiellonią. Graliśmy z innym rywalem, na boisku było mniej czasu na podejmowanie decyzji, mniej miejsca. Gdy Grzegorz Kuświk oddał strzał, wydawało mi się, że piłka wyjdzie w aut. Jednak najpierw usłyszałem krzyk, a później zobaczyłem, że futbolówka zatrzepotała w siatce.” - nie ukrywał swojej radość Waldemar Fornalik.

Szkoleniowiec gości ripostował: „Z gry mojego zespołu jestem zadowolony. Zagraliśmy dobry mecz. Zdominowaliśmy Ruch w drugiej połowie. Niestety, jeśli na wyjeździe nie strzela się bramek, to zawsze trzeba liczyć się z tym, że można stracić jakiegoś przypadkowego gola. Tak się dzisiaj stało. Dziękuję moim piłkarzom za walkę. Wracamy do domu i będziemy przygotowywać się do kolejnego meczu.”
źródło: własne/ruchchorzow.com.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również