Waldemar Fornalik: Współpraca stoperów była tragiczna

06.07.2012
Szkoleniowiec Ruchu był rozczarowany postawą środkowych obrońców w spotkaniu sparingowym z Karpatami. Były zarazem fragmenty gry, które były dla Waldemara Fornalika pozytywnym prognostykiem.
- Oceniam to spotkanie bardziej przez pryzmat indywidualnych zachowań, aniżeli postawy całego zespołu - tłumaczy Waldemar Fornalik. - W pierwsze połowie byliśmy zespołem. Może nasza gra nie była widowiskowa, ale mieliśmy dwie sytuacje: Arka Piecha i Maćka Jankowskiego. W drugiej odsłonie nie funkcjonowało to już tak, jak zakładaliśmy - przyznaje.

Co było źródłem problemów w sparingu z Karpatami? - „Dostaliśmy” trzy bramki ze środka obrony i to jest najlepsza odpowiedź. Komunikacja między naszymi stoperami była tragiczna. Przeszły pomiędzy nich dwie piłki, zabrakło asekuracji i komunikacji. Żeljko Djokić przegrał pewne starcie po którym to zawodnik Karpat powinien znaleźć się w parterze... Plus jest taki, że nawet po przerwie byliśmy w stanie stwarzać sobie sytuacje. Jedną okazję miał Igor Lewczuk, drugą Andrzej Niedzielan - wskazuje trener Ruchu Chorzów.

- Z niektórych fragmentów gry mogę być zadowolony  - dodaje.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również