Waldemar Fornalik: W moim przekonaniu nie ma w tym żadnej logiki

27.04.2012
- Skoro PZPN zezwolił nam na wpuszczenie trzech tys. kibiców na stadion, to dlaczego prezydent Chorzowa i władze lokalne nie wyraziły na to zgody? - pyta trener Ruchu Chorzów.
Co czuje trener po porażce w najważniejszym meczu Pucharu Polski tego sezonu? - Rozczarowanie tym, co działo się na boisku. Z Wisłą też przegraliśmy rewanż półfinału Pucharu Polski w Krakowie, a jednak pozostawiliśmy po tamtym spotkaniu o niebo lepsze wrażenie. Różnica w tym, co my prezentowaliśmy, a postawą Legii była ogromna - mówi Waldemar Fornalik.

Życie to czy się jednak dalej, a przed Ruchem ważny mecz Łódzkim Klubem Sportowym. - Dobrze się stało, że tak szybko mamy okazję do rehabilitacji za finał Pucharu Polski. Gdybym był zawodnikiem, to gryzłbym trawę, żeby zmazać plamę po nieudanym występie. Takiej właśnie sportowej złości oczekuję od zespołu w spotkaniu z ŁKS-em - informuje szkoleniowiec.

Piłkarze nie zobaczą na trybunach wielu kibiców. Po zdarzeniach z Wielkich Derbów Śląska, władze Chorzowa zadecydowały, że spotkanie obejrzy tylko 199 widzów. Będą to dzieci. - Jestem zaskoczony tą sytuacją i tak naprawdę nie wiem o co tu chodzi. Skoro PZPN zezwolił nam na wpuszczenie trzech tys. kibiców na stadion, to dlaczego prezydent Chorzowa i władze lokalne nie wyraziły na to zgody? W moim przekonaniu nie ma w tym żadnej logiki - uważa Fornalik.
źródło: Sport

Przeczytaj również