Waldemar Fornalik: W klubie dzieje się ostatnio wiele dobrego
16.03.2012
Trener Ruchu Chorzów przedłużył wczoraj umowę o dwa lata. - Z prezesem nadajemy na tych samych falach. Przed sezonem po raz pierwszy rozmawialiśmy o dalszej współpracy. Postawiłem wówczas kilka warunków, które determinowały moje pozostanie w chorzowskim klubie. Prezes spełnił je, dlatego podpisałem z Ruchem nową umowę - tłumaczy trener "Niebieskich".
- Nie mówiłem "proszę nie sprzedawać tego i tego". Ruchy transferowe muszą być dokonywane. Zawodników sprzedają najlepsze kluby świata. Tak jak Ruch w pewnym momencie musiał sprzedać Macieja Sadloka czy Artura Sobiecha. Chodzi natomiast o to, żeby zachowane były proporcje, a odchodzących zastępowali równie dobrzy - dodaje Fornalik.
Szkoleniowiec nie chce na razie składać żadnych deklaracji na najbliższe dwa lata. - Chcielibyśmy chyba wszyscy, by wszystko nadal szło w tym dobrym kierunku. Jeśli klub organizacyjnie i finansowo się ustabilizuje - a istnieją ku temu przesłanki - to co roku będziemy walczyli o najwyższe cele. Mamy ambicje i chcemy je realizować. Inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Chcemy, by na Cichej jakiś ślad po nas pozostał - kończy Waldemar Fornalik.
- Nie mówiłem "proszę nie sprzedawać tego i tego". Ruchy transferowe muszą być dokonywane. Zawodników sprzedają najlepsze kluby świata. Tak jak Ruch w pewnym momencie musiał sprzedać Macieja Sadloka czy Artura Sobiecha. Chodzi natomiast o to, żeby zachowane były proporcje, a odchodzących zastępowali równie dobrzy - dodaje Fornalik.
Szkoleniowiec nie chce na razie składać żadnych deklaracji na najbliższe dwa lata. - Chcielibyśmy chyba wszyscy, by wszystko nadal szło w tym dobrym kierunku. Jeśli klub organizacyjnie i finansowo się ustabilizuje - a istnieją ku temu przesłanki - to co roku będziemy walczyli o najwyższe cele. Mamy ambicje i chcemy je realizować. Inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Chcemy, by na Cichej jakiś ślad po nas pozostał - kończy Waldemar Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa