Waldemar Fornalik tłumaczy, dlaczego ściągnął Piotra Stawarczyka

06.05.2011
Środkowy obrońca Ruchu opuścił boisko po pierwszej połowie. - Obawiałem się drugiej żółte kartki. Chciałem też, byśmy trochę lepiej rozgrywali piłkę - tłumaczył trener Waldemar Fornalik.
Niedosyt panował po końcowym gwizdku zarówno w Chorzowie, jak i w obozie gości z Lubina. - Z jednej strony, jeśli strzela się bramkę w doliczonym czasie gry, to powinno się być zadowolonym. Jednak... Z przebiegu spotkania rozegraliśmy jeden z lepszych meczów w tym sezonie na wyjeździe i mogliśmy się pokusić o zwycięstwo. I to z drużyną, która na własnym terenie jest bardzo nieprzyjemnym rywalem. Dlatego odczuwać niedosyt - przyznał Jan Urban, szkoleniowiec. Zagłębia.

- Ja również czuję niedosyt, bo byliśmy blisko zwycięstwa - stwierdził Waldemar Fornalik. - Zagłębie to naprawdę silna drużyna. Jestem przekonany, że będzie w przyszłym sezonie grało o coś więcej niż teraz - dodał trener Ruchu.

Jan Urban dodał, że jego zespół powinien otrzymać dwa rzuty karne. Jeden za faul Marcina Malinowskiego na Dawidze Plizdze w końcówce pierwszej połowy. - A to zapewne sprawiłoby, że ten mecz wyglądałby inaczej - westchnął.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również