Waldemar Fornalik: Powinniśmy byli załatwić sprawę w 90 minut
09.11.2011
- Ciekawy był ten mecz, mieliśmy trochę sytuacji. Powinniśmy byli sprawę załatwić w 90 minut. Nie udało się wykorzystać kilku okazji. Kiedy układałem piątkę do wykonywania rzutów karnych, udało się przeprowadzić akcję, po której padła bramka. Szczęście, że nie musieliśmy czekać na rzuty karne. Trzeba być generalnie zadowolonym z postawy drużyny - powiedział Waldemar Fornalik,
A co powiedział Dariusz Pasieka? - Należy pochwalić moją drużynę za zaangażowanie, za to, że byliśmy w stanie doprowadzić do remisu. W końcówce meczu Ruch pokazał, że jest klasowym zespołem, ma jakość i nieprzypadkowo zajmuje trzecie miejsce w ekstraklasie. Nie udało się nam doprowadzić do rzutów karnych, chociaż chłopcy naharowali się, jak mogli w tym rezerwowym składzie - wskazał trener Cracovii, który dokonał ośmiu zmian w podstawowym składzie w porównaniu z ostatnim występem w lidze.
- Wiedzieliśmy, że nie możemy zagrać otwartej piłki z Ruchem, bo chorzowianie doskonale czują się w grze z kontry. Dlatego przyjęliśmy taką taktykę. Sprawdzała się ona do 119 minuty. Wcześniej mieliśmy trochę szczęścia, bo Abbott i Piech mieli swoje okazje - przyznał Pasieka.
- Ruchowi życzę powodzenia w pucharach. Widzimy się w następną sobotę.- dodał, bo Cracovia znów przyjedzie do Chorzowa za 10 dni. Tym razem, aby powalczyć o ligowe punkty.
A co powiedział Dariusz Pasieka? - Należy pochwalić moją drużynę za zaangażowanie, za to, że byliśmy w stanie doprowadzić do remisu. W końcówce meczu Ruch pokazał, że jest klasowym zespołem, ma jakość i nieprzypadkowo zajmuje trzecie miejsce w ekstraklasie. Nie udało się nam doprowadzić do rzutów karnych, chociaż chłopcy naharowali się, jak mogli w tym rezerwowym składzie - wskazał trener Cracovii, który dokonał ośmiu zmian w podstawowym składzie w porównaniu z ostatnim występem w lidze.
- Wiedzieliśmy, że nie możemy zagrać otwartej piłki z Ruchem, bo chorzowianie doskonale czują się w grze z kontry. Dlatego przyjęliśmy taką taktykę. Sprawdzała się ona do 119 minuty. Wcześniej mieliśmy trochę szczęścia, bo Abbott i Piech mieli swoje okazje - przyznał Pasieka.
- Ruchowi życzę powodzenia w pucharach. Widzimy się w następną sobotę.- dodał, bo Cracovia znów przyjedzie do Chorzowa za 10 dni. Tym razem, aby powalczyć o ligowe punkty.
Polecane
Ekstraklasa