Waldemar Fornalik: Piech i Jankowski długo dojrzewali do tej roli

04.04.2011
Ruch znów ma super-duet napastników. Macieja Jankowskiego i Arkadiusza Piecha obawia się każdy zespół w ekstraklasie, a kibice zaczynają ich porównywać do Artura Sobiecha i Andrzeja Niedzielana.
A tak naprawdę Jankowski i Piech pierwszy mecz rozegrali ze sobą... trzy kolejki temu. Od tego momentu Ruch wygrał wszystkie mecze w lidze! - Fajnie to zaczyna działać. Znamy swój sposób poruszania się na boisku, wiemy coraz lepiej, gdzie zagrać piłkę, by kolega do niej doszedł. Niemniej dopiero zaczynamy grać ze sobą "w ciemno" - mówi Jankowski.

Obaj przyznają, że sporo ze sobą rozmawiają. - Pogawędki ucinamy sobie nie tylko na boisku, ale jeszcze przed meczem. Rozważamy różne sytuacje, sugerujemy lepsze rozwiązania, podpowiadamy, kiedy i kto ma wystartować do piłki, a drugi z nas zostać za jego plecami - opowiada Piech.

Efekty są wyśmienite. Jeśli nie Jankowski, to do siatki trafia Piech. Pierwszy zdobył cztery gole w tym sezonie, a drugi już pięć za sprawą ostatniego hat tricka w stolicy. Wygląda na to, że Ruch ma duet napastników z prawdziwego zdarzenia.

- Piech i Jankowski długo dojrzewali do tej roli. Dzięki wykonanej ostatnio pracy są gotowi do gry w ekstraklasie i spełniają pokładane w nich nadzieje. Brawa zwłaszcza dla Arka, który długo czekał na tę szansę, a teraz pokazuje, że miejsce w podstawowej jedenastce Ruchu mu się po prostu należy - chwali swoich napastników trener Waldemar Fornalik w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również