Waldemar Fornalik: Patrzę optymistycznie w przyszłość

12.01.2010
Tomasz Brzyski uzgodnił warunki kontraktu z Polonią Warszawa. Nic dziwnego, że szkoleniowiec Ruchu rozgląda się za graczami lewonożnymi. Za kim ponadto? - Za kimś do ataku - oznajmia Fornalik.
Nowe twarze powinny się pojawić już w najbliższych dniach, a na pewno ktoś przyjedzie w sobotę, kiedy Ruch zagra z Rozwojem Katowice. Chorzowianie złożyli ofertę Mauro Cantoro. Na Cichej był też widziany Piotr Madejski. - Chcemy uzupełnić skład kilkoma transferami. Nie będzie szaleństwa - zaznacza dyrektor Mirosław Mosór, a jego słowa potwierdza Fornalik, który zerka w kierunku zespołu z Młodej Ekstraklasy. - Wiemy kogo w nim mamy. Często zawodnicy, których się sprawdza, nie są lepsi od tych, których już mamy. Za to drożsi! - twierdzi.

I tak do treningów z pierwszym zespołem dołączą: Michał Brzozowski, Bartosz Flis, Paweł Lesik, Paweł Lisowski oraz Patryk Stefański. Mają oni deptać po piętach starszym kolegom. Niemniej klub ciągle też szuka i prowadzi rozmowy. - A nie są one łatwe - zaznacza trener Fornalik. - Poza atakiem, chcemy stworzyć konkurencję wśród graczy lewonożnych. Udało się ograć Łukasza Janoszkę z Tomkiem Brzyskim, lecz muszą oni mieć "podparcie", bo wiosna jest trudniejsza. Zawodnicy częściej pauzują za kartki - tłumaczy. Wiadomo jednak, że Brzyski może niebawem odejść do Polonii Warszawa i sytuacja będzie jeszcze bardziej poważna.

Niemniej Waldemar Fornalik i tak jest dobrej myśli, a przypomnijmy, że po rundzie jesiennej zastanawiał się z obawami, jak będzie wyglądała kadra zespołu po wznowieniu treningów. - Wygląda tymczasem tak samo. Są prowadzone rozmowy z Tauronem, do tego wpływy z licznych transmisji telewizyjnych... Liczę, że uda się ustabilizować budżet, a ewentualne straty będą minimalne. Patrzę optymistycznie w przyszłość - dodaje.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również