Waldemar Fornalik: On może wnieść na boisko dużo dobrego
27.10.2010
Uczestnik mistrzostw świata rozgrywanych w RPA miał zaledwie kilka dni na poznanie kolegów z drużyny i zaznajomienie się z podstawowymi polskimi zwrotami językowymi. Jak się okazało, to za mało aby reprezentant Słowenii mógł pokazać na co go stać.
Piłkarz po raz pierwszy wszedł na polskie ligowe boisko w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin. Miało to miejsce w 65. minucie spotkania. Nie najlepszy debiut nie martwi jednak szkoleniowca "Niebieskich", Waldemara Fornalika. - Nie jest łatwo wejść do drużyny, kiedy trenuje się z nią od kilku dni - powiedział trener.
- Andrej musi lepiej poznać specyfikę drużyny. Na to potrzeba czasu i więcej wspólnych zajęć, bo przecież nie wszystko da się wytłumaczyć słowami. Widać, że na razie brakuje mu ogrania. Trudno się jednak dziwić, skoro w meczach o stawkę nie występował przez wiele tygodni - broni swojego nowego zawodnika Fornalik.
Taktyk Ruchu znalazł też kilka pozytywnych aspektów po 25 minutach gry. - Po jego pojedynczych zagraniach widać, że ma spore możliwości. On może wnieść na boisko dużo dobrego - chwali swojego podopiecznego. - Niewykluczone jednak, że jego prawdziwą wartość poznamy dopiero w rundzie wiosennej - dodał na zakończenie trener chorzowskiego zespołu.
Piłkarz po raz pierwszy wszedł na polskie ligowe boisko w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin. Miało to miejsce w 65. minucie spotkania. Nie najlepszy debiut nie martwi jednak szkoleniowca "Niebieskich", Waldemara Fornalika. - Nie jest łatwo wejść do drużyny, kiedy trenuje się z nią od kilku dni - powiedział trener.
- Andrej musi lepiej poznać specyfikę drużyny. Na to potrzeba czasu i więcej wspólnych zajęć, bo przecież nie wszystko da się wytłumaczyć słowami. Widać, że na razie brakuje mu ogrania. Trudno się jednak dziwić, skoro w meczach o stawkę nie występował przez wiele tygodni - broni swojego nowego zawodnika Fornalik.
Taktyk Ruchu znalazł też kilka pozytywnych aspektów po 25 minutach gry. - Po jego pojedynczych zagraniach widać, że ma spore możliwości. On może wnieść na boisko dużo dobrego - chwali swojego podopiecznego. - Niewykluczone jednak, że jego prawdziwą wartość poznamy dopiero w rundzie wiosennej - dodał na zakończenie trener chorzowskiego zespołu.
Polecane
Ekstraklasa