Waldemar Fornalik: Niestety, Sobiech zabłądził. Jestem rozczarowany
04.08.2010
Sobiech tłumaczy, że w piątek przychodząc do klubu był przekonany, że jedzie do telewizji. Nie wiedział o ofercie Polonii Warszawa. - Po czwartkowym meczu z Austrią Wiedeń przekazaliśmy Arturowi taką informację: "W piątek nie musisz iść na trening. Przyjdź rano do klubu elegancko ubrany, tak jakbyś miał jechać do telewizji". Prawda, że to delikatna różnica w konfrontacji z tym, co mówi piłkarz? - pyta retorycznie Dariusz Smagorowicz.
Przewodniczący rady nadzorczej odpowiedział również na zarzut piłkarza, że w Ruchu zarabiał "jedynie" siedem tysięcy miesięcznie. - Widząc jak gra, chcieliśmy mu w grudniu podnieść apanaże, ale wtedy już w ogóle nie chciał z nami rozmawiać, bo z menedżerem wpadli na pomysł, że odejdzie na zasadach prawa Webstera - tłumaczy Smagorowicz na łamach Dziennika Sport.
Postępowaniem Sobiecha zdumiony jest Waldemar Fornalik. - Niestety, Artur zabłądził i jestem strasznie rozczarowany jego postawą - nie ukrywa szkoleniowiec "Niebieskich".
Przewodniczący rady nadzorczej odpowiedział również na zarzut piłkarza, że w Ruchu zarabiał "jedynie" siedem tysięcy miesięcznie. - Widząc jak gra, chcieliśmy mu w grudniu podnieść apanaże, ale wtedy już w ogóle nie chciał z nami rozmawiać, bo z menedżerem wpadli na pomysł, że odejdzie na zasadach prawa Webstera - tłumaczy Smagorowicz na łamach Dziennika Sport.
Postępowaniem Sobiecha zdumiony jest Waldemar Fornalik. - Niestety, Artur zabłądził i jestem strasznie rozczarowany jego postawą - nie ukrywa szkoleniowiec "Niebieskich".
Polecane
Ekstraklasa