Waldemar Fornalik: Nie da się "zresetować" z dnia na dzień
28.04.2012
- Stracone bramki mocno pokrzyżowały nasze szyki. Było widać nerwowość w naszej grze, a pierwsza połowa po prostu nie była najlepsza. Widać, że zawodnicy byli spięci - mówił Waldemar Fornalik.
Zapytaliśmy, co jest powodem tego spięcia. - Niełatwo na to odpowiedzieć. Od wtorku pracowaliśmy nad tym, by zapomnieli oni o porażce w finale Pucharu Polski. Widocznie nie da się "zresetować" z dnia na dzień - wyjaśniał trener "Niebieskich".
- Druga połowa była już lepsza. Były fragmenty dobrej gry i mieliśmy kilka stuprocentowych sytuacji. Niestety, nie wykorzystaliśmy ich i w konsekwencji straciliśmy dwa cenne punkty. Zostały jednak dwa mecze i patrząc na to, co dzieje się w ekstraklasie, wszystko jest jeszcze możliwe - dodał.
Zapytaliśmy, co jest powodem tego spięcia. - Niełatwo na to odpowiedzieć. Od wtorku pracowaliśmy nad tym, by zapomnieli oni o porażce w finale Pucharu Polski. Widocznie nie da się "zresetować" z dnia na dzień - wyjaśniał trener "Niebieskich".
- Druga połowa była już lepsza. Były fragmenty dobrej gry i mieliśmy kilka stuprocentowych sytuacji. Niestety, nie wykorzystaliśmy ich i w konsekwencji straciliśmy dwa cenne punkty. Zostały jednak dwa mecze i patrząc na to, co dzieje się w ekstraklasie, wszystko jest jeszcze możliwe - dodał.
Polecane
Ekstraklasa