Waldemar Fornalik martwi się, jak poskładać linię pomocy

02.11.2011
Dobra informacja jest taka, że Gabor Straka nie doznał poważnej kontuzji w meczu z Polonią Warszawa. Zła? I tak nie wystąpi przeciwko ŁKS-owi Łódź z powodu pauzy za kartki. Podobnie jak Marcin Malinowski.
Ze składu Ruchu wypadnie więc dwóch podstawowych piłkarzy. - Martwię się. Wiadomo, że w środku nie mamy kłopotów bogactwa. Zaczynam już myśleć, jak poukładać linię pomocy... - przyznał Waldemar Fornalik w poniedziałek na konferencji prasowej.

Zbędna była w szczególności kartka, którą zobaczył Malinowski. 36-latek w przepychankach pociągnął Łukasza Trałkę z Polonii. - Od jakiegoś czasu już wisiała ta żółta kartka nade mną, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego ja ją otrzymałem, a nie zawodnik, który faulował - dziwił się "Malina".

- Tak doświadczony piłkarz, jak Marcin, powinien się zastanowić w takiej sytuacji i nie prowokować arbitra do pokazania żółtej kartki - stwierdził trener Waldemar Fornalik.

Najbardziej prawdopodobnym uzupełnieniem zespołu wydaje się być wystawienie Pawła Lisowskiego i Rafała Grzelaka, naturalnych zmienników Straki i Malinowskiego. Decyzja jednak należy do Waldemara Fornalika, który najlepiej wie, w jakiej formie jest dany piłkarz.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również