Waldemar Fornalik: Jankowski nie zagrał z powodu zmęczenia

12.08.2011
- W szatni powiedziałem, że kto strzeli pierwszą bramkę, ten będzie zwycięzcą - mówił szkoleniowiec Ruchu Chorzów. Okazało się, że miał rację. Cieszył się jednak Śląsk Wrocław.
Obie drużyny wiedziały o sobie dużo - wskazał Orest Lenczyk. - Może dlatego był to mecz brzydki, chaotyczny, toczący się wokół remisu. Mecz, w którym jedna akcja mogła zadecydować o jego losach. My uniknęliśmy straty bramki po stałym fragmencie, a w końcówce... Nie wiem, czy los się do nas uśmiechnął. Pochwalić trzeba indywidualną akcję Diaza - dodał szkoleniowiec Śląska.

- Zgadzam się ze słowami trenera Lenczyka. Dominowała w tym spotkaniu taktyka - ocenił Waldemar Fornalik, który w trakcie meczu zmienił ustawienie zespołu z 4-4-2 na 4-5-1. - Niestety, dokonałem jednej zmiany, którą musiałem dokonać, bo kontuzja Pawła Lisowskiego pokrzyżowała nam szyki. Chciałem wzmocnić drugą linię. Nie chcę jednak mówić, że ta roszada była decydującą. Za to gratuluję Śląskowi mądrości, bo to ta drużyna zadała decydujący cios - chwalił.

Nie znalazł się w meczowej kadrze Maciej Jankowski. Powód? - Zmęczenie. Maciej zagrał w środę w meczu reprezentacji młodzieżowej, do tego doszły podróże, był zmęczony. Po rozmowie z nim doszliśmy do wniosku, że lepiej jeśli dzisiaj odbędzie indywidualny trening - wytłumaczył trener Ruchu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również