Waldemar Fornalik cieszy się, że nie musi grać w takich warunkach
03.12.2010
- Nie chodziło nam o czyjąś rację, ale o bezpieczeństwo piłkarzy i kibiców - podkreśla Mirosław Mosór. Dyrektor Ruchu wskazuje, że duży wpływ na podjęta decyzję miał zapewne środowy mecz Lecha Poznań z Juventusem Turyn. - Widać było, że podgrzewana płyta nie jest w stanie roztopić śniegu, gdy jego opady są bardzo obfite - wskazuje Mosór.
Odetchnął Waldemar Fornalik. Należy się cieszyć, że nie będziemy musieli grać w anormalnych warunkach. Mecz Lecha z Juventusem pokazał, ze to tak naprawdę nie ma sensu. Nie tylko moim zdaniem ten mecz nie powinien był się odbyć i całe szczęście, że żadnemu z zawodników nic się nie stało, bo w takich warunkach o kontuzję nietrudno - podkreśla szkoleniowiec Ruchu.
Przełożenie kolejki na wiosnę niczego nie zmieniło w planach przygotowań "Niebieskich" do rundy wiosennej. Drużyna trenuje do 10 grudnia, z tą różnicą, że będą to wyłącznie zajęcia w hali.
Odetchnął Waldemar Fornalik. Należy się cieszyć, że nie będziemy musieli grać w anormalnych warunkach. Mecz Lecha z Juventusem pokazał, ze to tak naprawdę nie ma sensu. Nie tylko moim zdaniem ten mecz nie powinien był się odbyć i całe szczęście, że żadnemu z zawodników nic się nie stało, bo w takich warunkach o kontuzję nietrudno - podkreśla szkoleniowiec Ruchu.
Przełożenie kolejki na wiosnę niczego nie zmieniło w planach przygotowań "Niebieskich" do rundy wiosennej. Drużyna trenuje do 10 grudnia, z tą różnicą, że będą to wyłącznie zajęcia w hali.
Polecane
Ekstraklasa