"Waldek King", a więc nowy trener Ruchu będzie miał przechlapane?
10.07.2012
- Cieszy mnie, że trener został zauważony o doceniony. Każdy z zawodników już od jakiegoś czasu bił się z tą myślą, że trenera może zabraknąć. Właściwie od momentu, kiedy jego nazwisko zaczęto wymieniać wśród kandydatów na nowego selekcjonera - przyznaje Marcin Malinowski.
- Mam nadzieję, że trener Fornalik będzie dobrze wspominał pracę ze mną i z resztą drużyny. A kim będzie nowy szkoleniowiec? Sam chciałbym wiedzieć. Czekamy na decyzję władz klubu - dodaje doświadczony pomocnik chorzowskiego zespołu.
- Musimy dozować emocje! Będzie się jeszcze sporo działo w naszym klubie w najbliższym czasie - zapowiada prezes Smagorowicz, który nie chce uchylić rąbka tajemnicy.
Spekuluje się, że największe szanse ma Tomasz Fornalik. Nie brakuje jednak głosów sceptycznych od osób, które dobrze znają chorzowskie środowisko piłkarskie. Niezależnie kto zostanie wybrany, ten będzie miał przed sobą szalenie trudne wyzwanie. - Czeka go niełatwe zadanie - przyznaje Waldemar Fornalik.
Powód? Marka dotychczasowego szkoleniowca. Był on przy Cichej kimś więcej niż trenerem. Przez całą karierę zawodniczą był związany z Ruchem, a jako trener wyciągnął klub z marazmu - był idolem, ulubieńcem kibiców, którzy uszyli flagę "Waldek king" i śpiewali, że jest królem Chorzowa.
- Nie chcę się wypowiadać, czy moim następcą zostanie brat czy ktoś inny. Zdaję sobie sprawę, że nowy trener Ruchu nie będzie miał łatwego zadania. Ruch ma za sobą wspaniały sezon, bo drużyna pokazała umiejętności i charakter. Wierzę jednak, że uda się jeszcze wiele dobrego tutaj zrobić - podkreśla Waldemar Fornalik.
- Mam nadzieję, że trener Fornalik będzie dobrze wspominał pracę ze mną i z resztą drużyny. A kim będzie nowy szkoleniowiec? Sam chciałbym wiedzieć. Czekamy na decyzję władz klubu - dodaje doświadczony pomocnik chorzowskiego zespołu.
- Musimy dozować emocje! Będzie się jeszcze sporo działo w naszym klubie w najbliższym czasie - zapowiada prezes Smagorowicz, który nie chce uchylić rąbka tajemnicy.
Spekuluje się, że największe szanse ma Tomasz Fornalik. Nie brakuje jednak głosów sceptycznych od osób, które dobrze znają chorzowskie środowisko piłkarskie. Niezależnie kto zostanie wybrany, ten będzie miał przed sobą szalenie trudne wyzwanie. - Czeka go niełatwe zadanie - przyznaje Waldemar Fornalik.
Powód? Marka dotychczasowego szkoleniowca. Był on przy Cichej kimś więcej niż trenerem. Przez całą karierę zawodniczą był związany z Ruchem, a jako trener wyciągnął klub z marazmu - był idolem, ulubieńcem kibiców, którzy uszyli flagę "Waldek king" i śpiewali, że jest królem Chorzowa.
- Nie chcę się wypowiadać, czy moim następcą zostanie brat czy ktoś inny. Zdaję sobie sprawę, że nowy trener Ruchu nie będzie miał łatwego zadania. Ruch ma za sobą wspaniały sezon, bo drużyna pokazała umiejętności i charakter. Wierzę jednak, że uda się jeszcze wiele dobrego tutaj zrobić - podkreśla Waldemar Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa