Wałbrzych - Polonia 1-0. Bytomianie znów pokonani na wyjeździe...
56. minuta spotkania. W pole karne Górnika z impetem wpadł Kamil Białkowski. Defensorzy gospodarzy wzięli w ,,kleszcze” skrzydłowego bytomian, wytrącając gracza Polonii z równowagi i powodując jego upadek. Sędzia, prawdopodobnie jako jedyny na stadionie, nie dopatrzył się rzutu karnego a chwilę później z kontratakiem wyszli gospodarze, zyskując rzut wolny z boku boiska. Po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej do piłki wyskoczył Grzegorz Michalak, nie dając szans bramkarzowi Polonii, strzałem głową tuż przy słupku.
Warto odnotować
- Gospodarze pierwszych 45 minut nie mogą zaliczyć do udanych. Zawodnicy z Wałbrzycha grali bez pomysłu a wszelkie próby podejścia pod pole karne Polonii kończyły się na defensorach bytomian.
- W 29. minucie kąśliwe uderzenie Dawida Krzemienia w światło bramki zdołali zablokować obrońcy, piłka znalazła się jednak z boku boiska, gdzie bez namysłu na strzał zdecydował się Białkowski. Świetne uderzenie gracza Polonii z dosyć ostrego kąta zdołał jednak wybronić golkiper gospodarzy.
- Pierwsza połowa w wykonaniu Polonii mogła się podobać, solidnie prezentowali się środkowi obrońcy oraz pomocnicy a ataki na bramkę Górnika były konstruowane z kombinacją i pomysłem. Brakowało jednak ostatniego podania otwierającego drogę do bramki.
- Po stracie gola bytomianie zaciekle napierali bramkę gospodarzy. Świetną okazję w 83. minucie miał Nowak, jednak jego strzał po długim słupku z trudem wybronił Jaroszewski.
- W Wałbrzychu stawiło się 220 kibiców bytomskiej Polonii, którzy w komplecie wykupili bilety przeznaczone na to spotkanie.