W Wodzisławiu utrzymaliby całą drużynę za… pensję Gorawskiego
05.04.2011
- To nie żart, takie są realia finansowe. Stypendia naszych zawodników wynoszą maksymalnie 3 tysiące brutto, najwięcej jest po 2 tysiące brutto, ale są i niższe. Gdyby więc zasilano nas miesięcznie kwotą 60 tysięcy, w zupełności wystarczyłoby to nam na utrzymanie drużyny, włącznie z płacą dla trenerów i masażysty - opisuje potrzeby wodzisławian, trener Jarosław Skrobacz.
Dla porównania wegetujący w B-klasowych rezerwach Górnika Zabrze Damian Gorawski ma w kontrakcie zapewnioną pensję na poziomie ok. 73. tysięcy złotych. Gdyby w Wodzisławiu mieli takie pieniądze, po opłaceniu całej drużyny mogliby jeszcze odłożyć…
Na pomoc Odrze ma pośpieszyć Wodzisław Śląski. Możliwe, że jeszcze przed Wielkanocą zostanie ustalona wysokość finansowego wsparcia dla Odry. Ponoć w grę wchodzi kwota 50 tys. złotych miesięcznie. W klubie z Bogumińskiej nadal liczą też na zaległe pieniądze od firmy Albresa i za transfer Mateusza Słodowego do czeskiej Viktorii Żiżkov.
Dla porównania wegetujący w B-klasowych rezerwach Górnika Zabrze Damian Gorawski ma w kontrakcie zapewnioną pensję na poziomie ok. 73. tysięcy złotych. Gdyby w Wodzisławiu mieli takie pieniądze, po opłaceniu całej drużyny mogliby jeszcze odłożyć…
Na pomoc Odrze ma pośpieszyć Wodzisław Śląski. Możliwe, że jeszcze przed Wielkanocą zostanie ustalona wysokość finansowego wsparcia dla Odry. Ponoć w grę wchodzi kwota 50 tys. złotych miesięcznie. W klubie z Bogumińskiej nadal liczą też na zaległe pieniądze od firmy Albresa i za transfer Mateusza Słodowego do czeskiej Viktorii Żiżkov.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku