W tym zestawieniu Górnik też lideruje. Da się dogonić... Piastowi?

09.11.2017
Do końca sezonu daleka droga, ale już dziś w gronie faworytów tej klasyfikacji śmiało można stawiać na śląskie ekipy. Górnik Zabrze i Piast Gliwice mkną po solidne premie za to, że ich trenerzy nie boją się stawiać na młodzieżowców.
Rafał Rusek/PressFocus
Górnik Zabrze z 29 oczkami przewagi lideruje tabeli Lotto Ekstraklasy. Mistrzowie jesieni - a na taki tytuł, przynajmniej umownie zasługują piłkarze beniaminka - mają jednak tylko punkt przewagi nad Legią i 3 oczka więcej od trzeciej Jagiellonii. Do końca sezonu jeszcze aż 22 mecze, więc do wymarzonego, 15 tytułu droga naprawdę daleka.

Zdecydowanie bliżej zabrzanom do wygrania klasyfikacji Pro Junior System. Tu bowiem dominacja ekipy trenera Marcina Brosza jest wręcz kolosalna! Na tyle, że dziś trudno sobie wyobrazić, by chłopcy z Roosevelta spadli w tych "zawodach" z podium, trudno też nie uznać, że są murowanym kandydatem do wygrania ekstraklasowego PJS.



Górnicy już teraz mogą się pochwalić dorobkiem, który w poprzednim sezonie spokojnie wystarczyłby do zajęcia premiowanego kwotą 600 tysięcy złotych, trzeciego miejsca. "Trójkolorowi" mają na przykład niemal 3-krotnie więcej punktów co słynącego ze świetnej akademii Zagłębia Lubin. Przewaga zabrzan nad większością stawki będzie tymczasem rosnąć z tygodnia na tydzień. W Ekstraklasie, w której nie ma obowiązku gry "młodzieżowcem", rzadko który z zawodników urodzonych w 1997 roku bądź później jest w swoim klubie tak kluczowym graczem jak przy Roosevelta Mateusz Wieteska i Szymon Żurkowski, a nawet Maciej Ambrosiewicz. Cała trójka regularnie jeździ w dodatku na zgrupowania "młodzieżówek", co również daje profity w klasyfikacji premiującej tych, którzy na młodzież stawiają. Taki kapitał w lidze, w której prawie połowa klubów "młodzieżą" jeszcze nie zapunktowała to niemal gwarancja wygranej. Jedyny problem polega na tym, że młodzi z Zabrza nie są wychowankami Górnika, tymczasem liczba punktów zdobytych przez gracza z takim właśnie statusem premiowana jest podwójnie. Indywidualnie nasi ekstraklasowicze punktują do PJS tak:

Patryk Dziczek - 2376 (wychowanek) - Piast
Robert Gumny - 2262 (wychowanek) - Lech
Mateusz Wieteska 1350 - Górnik
Filip Jagiełło 1280 (wychowanek) - Zagłębie
Szymon Żurkowski 1260 - Górnik
Maciej Ambrosiewicz 1046 - Górnik
Karol Świderski 862 (wychowanek) - Jagiellonia
Jakub Piotrowski 721 - Wisła P.
Adam Wilk 720 (wychowanek) - Cracovia
Kamil Wojtkowski 345 - Wisła K.

Efekt? Grający 2 razy mniej od Żurkowskiego Jagiełło "robi" tyle samo punktów co pomocnik Górnika. Z kolei jeden Patryk Dziczek, który wychował się przy Okrzei sprawia, że za plecami Górnika, w drodze po spore pieniądze, jest gliwicki Piast. Jeśli tylko Waldemar Fornalik zacznie nieco odważniej stawiać na Denisa Gojko, to gliwiczanie staną przed sporą szansą na dogonienie rywali zza miedzy - przynajmniej w Pro Junior System 2016/17. A jest o co grać - na stole leżą 3 miliony do podziału  - wygrany inkasuje 1,4 mln, drugie miejsce da okrągłą "bańkę", trzecie - 600 tysięcy złotych.
autor: ŁM

Przeczytaj również