W starciu Korony z Odrą remis usatysfakcjonuje tylko... Piasta
20.03.2010
- Nie można grać dobrze przez 10 minut, a później piach. Trudno to wszystko wytłumaczyć - przyznał jesienią Marcin Malinowski, pomocnik Odry, po "domowej" porażce z Koroną. - Nic nie wskazywało, że będziemy grać aż tak źle. Nie potrafiliśmy wymienić kilku podań. Waliliśmy głową w mur - martwił się z kolei Ryszard Wieczorek, którego przy Bogumińskiej będzie można zobaczyć wyłącznie podczas meczów prowadzonego przez niego Piasta.
Nie oznacza to jednak, że szkoleniowiec gliwiczan nie będzie bacznie przyglądał się dzisiejszemu starciu. Zmierzą się w nim przecież jego dwa byłe kluby, które teraz - podobnie jak Piast - biją się o uniknięcie degradacji. - Tym bardziej można spodziewać się otwartego pojedynku. Remis nikogo nie będzie urządzał. No, może poza nami i innymi zespołami bezpośrednio walczącymi o utrzymanie - uśmiecha się Ryszard Wieczorek.
- Mimo średniej dyspozycji kielczan na wyjazdach, na własnym podwórku mogą uchodzić za faworyta. U siebie - wliczając mecz pucharowy - zwyciężyli bowiem trzy razy z rzędu - podkreśla trener, który przed laty do ówczesnego Kolportera Korony trafił... z Wodzisławia Śląskiego.
- Czy jestem zaskoczony obecną postawą wodzisławian? Nie można tutaj mówić o dyspozycji, bo Odra po zimowych zakupach to zupełnie nowa drużyna. Sprowadzeni zawodnicy mają coś do udowodnienia. Szczególnie tym drużynom, w których występowali wcześniej. Dali jasno do zrozumienia, żeby nie wysyłać ich jeszcze na piłkarską emeryturę. Dodając do tego jakość gry Piechniaka czy Bueno, możemy obserwować silny i ciekawy zespół - wskazuje Wieczorek.
Korona Kielce - Odra Wodzisław
sobota, 17:00
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Korona: Cierzniak - Jędrzejczyk, Hernani, Markiewicz, Mijailović - Kaczmarek, Vuković, Lech, Sobolewski - Zieliński, Tataj.
Odra: Onyszko - Velicky, Kowalczyk, Dymkowski, Luksik - Piechniak, Malinowski, Cantoro, Brasilia, Kolendowicz - Bueno.
Nie oznacza to jednak, że szkoleniowiec gliwiczan nie będzie bacznie przyglądał się dzisiejszemu starciu. Zmierzą się w nim przecież jego dwa byłe kluby, które teraz - podobnie jak Piast - biją się o uniknięcie degradacji. - Tym bardziej można spodziewać się otwartego pojedynku. Remis nikogo nie będzie urządzał. No, może poza nami i innymi zespołami bezpośrednio walczącymi o utrzymanie - uśmiecha się Ryszard Wieczorek.
- Mimo średniej dyspozycji kielczan na wyjazdach, na własnym podwórku mogą uchodzić za faworyta. U siebie - wliczając mecz pucharowy - zwyciężyli bowiem trzy razy z rzędu - podkreśla trener, który przed laty do ówczesnego Kolportera Korony trafił... z Wodzisławia Śląskiego.
- Czy jestem zaskoczony obecną postawą wodzisławian? Nie można tutaj mówić o dyspozycji, bo Odra po zimowych zakupach to zupełnie nowa drużyna. Sprowadzeni zawodnicy mają coś do udowodnienia. Szczególnie tym drużynom, w których występowali wcześniej. Dali jasno do zrozumienia, żeby nie wysyłać ich jeszcze na piłkarską emeryturę. Dodając do tego jakość gry Piechniaka czy Bueno, możemy obserwować silny i ciekawy zespół - wskazuje Wieczorek.
Korona Kielce - Odra Wodzisław
sobota, 17:00
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Korona: Cierzniak - Jędrzejczyk, Hernani, Markiewicz, Mijailović - Kaczmarek, Vuković, Lech, Sobolewski - Zieliński, Tataj.
Odra: Onyszko - Velicky, Kowalczyk, Dymkowski, Luksik - Piechniak, Malinowski, Cantoro, Brasilia, Kolendowicz - Bueno.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów