W Ruchu Chorzów biją się w pierś: Przyjmujemy tę karę z pokorą
25.03.2011
- Wysokość kary jest znaczna, ale bijemy się w pierś, bo przewinień było sporo. Zdecydowanie za dużo rac, a przede wszystkim nie może być sytuacji, że rzuca się czymkolwiek w sędziego. Naganne było również palenie flag z herbami innych drużyn oraz transparenty z pozdrowieniami do więzienia - przyznaje Krzysztof Hermanowicz, kierownik ds. bezpieczeństwa Ruchu. - Przyjmujemy karę z pokorą i uważam, że nie mamy powodów do odwołania - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa